Organizacja Narodów Zjednoczonych stworzy misję do zbadania wydarzeń w Ołeniwce, gdzie zginęło kilkudziesięciu ukraińskich jeńców.

Jak podaje ukraiński portal Strana.ua, sekretarz generalny ONZ António Guterres ogłosił w środę, że rozpoczyna misję mającą na celu ustalenie okoliczności ostrzału aresztu śledczego w Ołeniwce w obwodzie donieckim, gdzie zginęło kilkudziesięciu ukraińskich jeńców.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Guterres złożył tę deklarację przemawiając na konferencji prasowej poświęconej raportowi Global Response Group odnośnie kryzysu żywnościowego, energetycznego i finansowego.

Sekretarz generalny zauważył, że ONZ „otrzymała prośby od Rosji i Ukrainy o przeprowadzenie śledztwa”.

„Podjąłem decyzję zgodnie z moimi uprawnieniami i możliwościami, aby rozpocząć misję rozpoznawczą” – powiedział Guterres. Dodał, że nie posiada uprawnień do wszczęcia śledztwa karnego.

„Trwa przygotowanie zadań w ramach tej misji rozpoznawczej, zostaną one zgłoszone rządom Rosji i Ukrainy” – oświadczył Guterres.

Sekretarz generalny ONZ podkreślił, że strony konfliktu na Ukrainie powinny powstrzymać się od działań zagrażających ludności cywilnej.

Wcześniej ONZ oświadczyła, że jest gotowa wysłać do Ołeniwki grupę ekspertów w celu zbadania śmierci ukraińskich jeńców. Następnie ONZ poinformowała, że otrzymała wnioski od Ukrainy i Rosji o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie ataku na areszt śledczy w Ołeniwce.

Jak podawaliśmy, rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało w piątek, że w ataku na obóz filtracyjny w Ołeniwce, w części obwodu donieckiego należącej do separatystów, zginęło 40 ukraińskich jeńców wojennych, a 75 zostało rannych. Rosjanie oskarżyli Kijów o zaatakowanie obozu rakietami HIMARS. Siły zbrojne Ukrainy zaprzeczyły przeprowadzeniu uderzenia i oskarżyły o to siły rosyjskie, twierdząc, że to rosyjska artyleria trafiła w obóz filtracyjny. Ukraińskie służby specjalne oświadczyły, że są w posiadaniu dowodów, w tym podsłuchanych rozmów telefonicznych, świadczących o tym, że za atakiem stali Rosjanie.

Założyciel i pierwszy dowódca ukraińskiej jednostki wojskowej „Azow” (wówczas batalionu), Andrij Biłecki powiedział, że żołnierze zabici w Ołeniwce to „azowcy” wzięci do niewoli w Mariupolu. Biłecki ogłosił „polowanie” na wszystkich, którzy przyłożyli rękę do śmierci jeńców w Ołeniwce.

Kresy.pl / strana.today

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz