Ukraina rozpoczęła procedurę zwrotu ciał zabitych ukraińskich żołnierzy w Ołeniwce w obwodzie donieckim. Rosjanie i Ukraińcy oskarżają się nawzajem o przeprowadzenie ataku rakietowego na obiekt, w którym przebywali ukraińscy jeńcy.

Jak poinformował ukraiński komisarz Rady Najwyższej ds. Praw Człowieka Dmytro Lubiniec, Ukraina rozpoczęła procedurę zwrotu ciał zabitych ukraińskich żołnierzy w Ołeniwce w obwodzie donieckim. Rosjanie i Ukraińcy oskarżają się nawzajem o przeprowadzenie ataku rakietowego na obiekt, w którym przebywali ukraińscy jeńcy.

„Apelowałem też o możliwość odwiedzenia naszych rannych bohaterów. I rozpoczęliśmy procedurę zwrotu ciał zmarłych żołnierzy, którzy tam byli przetrzymywani” – poinformował rzecznik.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4549.49 PLN    (20.67%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jednocześnie zaznaczył, że Ukraina nie rozpoczęła jakiekolwiek porozumienia w tej sprawie. Lubiniec powiedział, że „mówimy o odpowiedniej prośbie” m.in. o zwrot ciał zmarłych na teren kontrolowany przez władze ukraińskie, aby mogli je otrzymać krewni.

Według niego w Ołeniwce, dochodzi do łamania wszystkich konwencji genewskich. Lubiniec wyraził opinię, że międzynarodowi pracownicy powinni tam przyjechać i zabrać wszystkie materiały do ​​badań.

„Nie zrobią tego ukraińscy eksperci i naszym zdaniem nie powinni tego robić eksperci rosyjscy – powinni to robić międzynarodowi eksperci z różnych instytucji na całym świecie, aby być jak najbardziej obiektywni w tym badaniu. przestępstwo – poinformował.

Jak podawaliśmy, rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało w piątek, że w ataku na obóz filtracyjny w Ołeniwce, w części obwodu donieckiego należącej do separatystów, zginęło 40 ukraińskich jeńców wojennych, a 75 zostało rannych. Rosjanie oskarżyli Kijów o zaatakowanie obozu rakietami HIMARS. Siły zbrojne Ukrainy zaprzeczyły przeprowadzeniu uderzenia i oskarżyły o to siły rosyjskie, twierdząc, że to rosyjska artyleria trafiła w obóz filtracyjny. Ukraińskie służby specjalne oświadczyły, że są w posiadaniu dowodów, w tym podsłuchanych rozmów telefonicznych, świadczących o tym, że za atakiem stali Rosjanie.

Przypomnijmy, założyciel i pierwszy dowódca ukraińskiej jednostki wojskowej „Azow” (wówczas batalionu), Andrij Biłecki, ogłosił „polowanie” na wszystkich, którzy przyłożyli rękę do śmierci ukraińskich jeńców w obozie w Ołeniwce.

Przywódca skrajnie nacjonalistycznego ruchu azowskiego twierdzi, że Rosjanie w ramach przygotowań do zbrodni przenieśli Ukraińców do osobnego budynku. „Już teraz wiadomo, że był to zaplanowany akt kraju, dla którego pojęcie honoru oficerskiego jest nieznane, a tym bardziej dotrzymanie konwencji genewskiej, zasad, prawa i zwyczajów wojennych” – uważa Biłecki.

„Rosja nie mogła pokonać Azowa w uczciwej walce, więc próbuje nas zniszczyć wiarołomstwem” – dodawał Biłecki. Pierwszy komendant „Azowa” zapowiedział „polowanie” na odpowiedzialnych za śmierć jeńców.

Kresy.pl/Ukrinform

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz