W lasach w pobliżu wsi Stratyn (obecnie obwód iwanofrankiwski na Ukrainie) wykopano dwa archiwa banderowskiego podziemia. O znalezisku poinformowało we wtorek Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego (CDWR) we Lwowie.

Raporty i inne dokumenty OUN-UPA znajdowały się w bańce na mleko oraz w metalowej skrzyni na amunicję. CDWR, do którego trafiły oba znaleziska, podało, że większość dokumentów jest nieznana historykom. Dokumenty znajdujące się w bańce zachowały się bardzo dobrze i zostaną poddane konserwacji przez pracowników CDRW a z czasem ich fotokopie znajdą się na stronie internetowej Centrum. Niestety dokumenty umieszczone w skrzynce uległy niemal całkowitemu zniszczeniu.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Kilkaset dokumentów pochodzi z lat 1945-1946. Przeważnie są to meldunki OUN-owskiego podziemia oraz oddziałów UPA z okręgów wojskowych „Buh”, „Łysonia”, „Howerla” (tereny obecnych obwodów lwowskiego, tarnopolskiego i iwanofrankiwskiego) oraz tzw. Zakerzonia, czyli południowo-wschodnich rubieży Polski w jej powojennych granicach. Po raz pierwszy odkryto 5 raportów odcinka taktycznego „Mahura” wchodzącego w skład WO „Howerla” oraz kilku kronik sotni UPA z WO „Łysonia”. W znalezisku znajdowało się także około 10 różnych typów tzw. bofonów – upowskich pokwitowań.

Osobna grupa znalezionych dokumentów jest poświęcona wyborom do Rady Najwyższej ZSRR w 1946 roku. Jak twierdzi CDWR, dla upowskiego podziemia zakłócenie wyborów było najwyższym priorytetem.

„Jest dla nas oczywiste, że archiwum miało na celu informowanie przywódców OUN i głównego dowództwa UPA. Nie jest na razie możliwe ustalenie, czy członkowie Prowidu OUN pracowali z nim, ale po raz pierwszy znaleźliśmy kryptonim podziemnej poczty «AA» i «612». Kto to jest, myślę, że dowiemy się z czasem” – powiedział Rusłan Zabiły, nacjonalistyczny historyk, szef Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego.

Przypomnijmy, że w styczniu br. podobne archiwum znaleziono w lesie w pobliżu Rohatyna, położonego zaledwie około 10 km od Stratyna.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Odnalezione dokumenty UPA zawierają wezwania do mordowania polskich kobiet i dzieci

Kresy.pl / facebook.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz