Jak wynika z analizy ukraińskiego portalu, skuteczna walka z korupcją – przynajmniej w obwodzie lwowskim na Ukrainie – jest fikcją.

Lwowski portal zaxid.net przedstawił w środę wyliczenia, z których wynika, że ściganie miejscowych łapówkarzy jest iluzją – od 2014 roku jedynie 1% spraw o korupcję w obwodzie lwowskim zakończył się prawomocnym wyrokiem nakładającym karę pozbawienia wolności.



Jak ustalili dziennikarze portalu na podstawie oficjalnych danych, od początku 2014 roku, w obwodzie lwowskim zatrzymano 665 osób podejrzanych o korupcję. Chodzi o sprawy łapówkarskie oraz niegospodarność czy przywłaszczenia majątku. „Za każdym razem informując o takim zatrzymaniu stróże prawa ogłaszają, że zatrzymanym grozi kilka lat więzienia. Ale to nie tak” – pisze zaxid.net.

Okazało się, że spośród tych spraw mniej niż jedna trzecia – 190 – trafiła do sądu. Zaxid.net zaznacza przy tym, że część śledztw nie została jeszcze zakończona. Niemniej, nawet większość najstarszych spraw – z lat 2014-15 – jak napisano, „skończyła się niczym”.

Jak również ustalono, 70 ze 190 spraw, które skierowano do sądu, skończyło się zwolnieniem od odpowiedzialności karnej poprzez ugodę o przyznaniu się do winy. Kolejne 109 spraw zakończyło się jedynie zasądzeniem grzywn o średniej wysokości 17 tys. hrywien (ok. 2,4 tys. złotych). Zaxid.net ustalił, że zwykle sądy wyznaczają grzywnę o 10 tys. hrywien wyższą od kwoty łapówki, jednak w 20 proc. przypadków wartość kary była… niższa.

Jedynie 11 osób zostało skazanych na inne kary. Dwie z nich skazano na prace społeczne, kolejne dwie – na kilkumiesięczny areszt. Tylko 7 osób usłyszało wyroki pozbawienia wolności – a więc jedynie 1 procent zatrzymanych łapówkarzy.

Co ciekawe, z analizy lwowskiego portalu wynika, że najpopularniejszymi dniami brania łapówek były wtorek i czwartek – na każdy z tych dni przypadało ponad 20 proc. przypadków korupcji. Najrzadziej łapówki brano w niedziele – tylko 3 proc. przypadków.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: deputowany oskarża Poroszenkę o korupcję. W tle m.in. Kulczyk i Kwaśniewski

Kresy.pl / zaxid.net

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz