Iryna Biłyk musiała nazwać Rosję „państwem-agresorem”, aby nie doszło do zerwania jej koncertu.

Ukraińscy nacjonaliści weszli we wtorek do garderoby piosenkarki Iryny Biłyk we lwowskiej operze i zmusili ją do deklaracji, że Rosja jest „państwem-agresorem”. W przeciwnym wypadku zerwaliby jej zaplanowany koncert. – podał portal zaxid.net.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8139.32 PLN    (36.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przed zaplanowanym na godzinę 19. czasu lokalnego rozpoczęciem koncertu około 100 zwolenników radykalnych ugrupowań takich jak „Ruch ochotniczy OUN”, „Sprzeciw Romana Szuchewycza” i „Duch narodu” zebrało się na placu przed lwowską operą i zablokowało wejście do budynku. Jak pisze zaxid.net, radykałowie mieli za złe śpiewaczce, że w 2015 roku odwiedzała Krym, a w 2017 roku brała na Kremlu udział w jubileuszu jednego z rosyjskich artystów. Po zapowiedzi zablokowania jej występu we Lwowie artystka opublikowała w mediach społecznościowych apel o pomoc dla dzieci uczestników ATO (wojny w Donbasie), ale to najwyraźniej nie zadowoliło nacjonalistów. Domagali się oni od niej nazwania Rosji „państwem-agresorem”.

Zaxid.net opublikował film wykonany w garderobie artystki. Widać na nim Biłyk w towarzystwie dwóch mężczyzn, prawdopodobnie należących do jej ekipy. Głos zza kadru spytał: „Czy Rosja jest agresorem?” Na tak zadane pytanie Bilyk opowiedziała, że jej mąż jest obywatelem Rosji i wie, że nie jest on „agresorem”, ale zapewniła, że współczuje on Ukrainie. Wyraziła też sprzeciw przeciwko wymaganiu od artystów deklaracji politycznych. „Można mówić tylko to, że polityka Rosji jest agresywna wobec Ukrainy” – przyznała Biłyk wywołując pomruk zadowolenia nacjonalistów dobiegający zza kadru. – „To jest nieprawidłowe i my to potępiamy” – dodawała zaznaczając, że nie można milionów zwykłych Rosjan określać mianem „agresorów”. Nacjonaliści nie dawali jednak za wygraną dopytując, czy rosyjskie państwo jest agresorem. „Polityka państwa-Rosji i polityczna elita jest agresorem” – wydusiła w końcu Biłyk zapewniając, że nigdy inaczej nie myślała. To najwyraźniej zadowoliło intruzów.

Jak podaje zaxid.net, około godziny 19.40 budynek opery został odblokowany.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: antypolski marsz Azowa we Lwowie

Kresy.pl / zaxid.net

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz