Podczas marszu we Lwowie upamiętniającego dywizję SS „Galizien” uczestnicy nieśli transparent z napisem „Banderowców nie da się zatrzymać”.
We Lwowie odbył się marsz określany jako „Marsz Wyszywanek”, poświęcony pamięci dywizji SS „Galizien”, sformowanej 28 kwietnia 1943 roku.
Podczas przemarszu pojawiły się transparenty i hasła „Banderowców nie da się zatrzymać”.
W wydarzeniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele inicjatywy określanej jako szkoła „Banderywiec”. Według relacji organizatorów marsz miał charakter upamiętniający i edukacyjny.
W materiałach towarzyszących wydarzeniu przywołano informacje dotyczące historii dywizji „Galizien”. Wskazano, że do formacji zgłosiło się ponad 80 tysięcy ochotników, z czego przyjęto około 13 tysięcy. Według tych relacji ograniczenie liczby żołnierzy miało wynikać z obaw władz niemieckich przed wyszkoleniem dużej liczby Ukraińców.
W materiałach pojawiło się także zdanie przypisywane Stepanowi Banderze: „Nic nie powstrzyma idei, której czas nadszedł”.
14. Dywizja Grenadierów Waffen-SS „Galizien” była jednostką utworzoną przez III Rzeszę w 1943 roku, złożoną z ukraińskich ochotników z obszaru dawnej Galicji, będących w świetle prawa międzynarodowego obywatelami polskimi, i stanowiła część struktur Waffen-SS.
Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze uznał NSDAP, SS (w tym 14. Dywizję Grenadierów Waffen-SS „Galizien”), SD i Gestapo za organizacje zbrodnicze.
Z części ochotników do tej dywizji utworzono również galicyjskie pułki policyjne SS, które były kierowane do działań przeciwpartyzanckich na zapleczu frontu wschodniego. Według ustaleń śledczych, jednostki te brały udział w zbrodniach na ludności cywilnej, w tym na Polakach na terenie Małopolski Wschodniej oraz Lubelszczyzny w 1944 roku.
Wśród wskazywanych wydarzeń znajduje się pacyfikacja Huty Pieniackiej, a także działania w miejscowościach takich jak Borów, Prehoryłe i Smoligów. W przypadku Borowa i okolicznych wsi, 2 lutego 1944 roku oddziały żandarmerii i SS, liczące około 3 tysięcy żołnierzy, przeprowadziły akcję, w wyniku której zniszczono 280 gospodarstw.
Według ustaleń śledczych, sprawcami zbrodni w tych miejscach były m.in. 4. i 5. galicyjskie pułki policyjne SS, określane w niemieckiej nomenklaturze jako Galizische SS Freiwillige Regimenten. Były one tworzone z pierwszego naboru ochotników do dywizji jeszcze przed jej formalnym powołaniem.
24 lipca 1944 roku w rejonie Iwonicza doszło do zabójstwa 72 osób, w tym członków Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, przypisywanego oddziałom SS Galizien.
Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prowadzi śledztwa dotyczące okoliczności tych wydarzeń, w tym także zbrodni w Hucie Pieniackiej, gdzie w dokumentach śledczych pojawia się odniesienie do 4. Pułku Policji SS jako jednostki powiązanej z dywizją „SS-Galizien”.
1 kwietnia 1944 roku w Poturzynie (pow. tomaszowski) doszło do masakry ludności polskiej, w której zginęło 162 mieszkańców i uchodźców. Do Poturzyna wkroczyły oddziały ukraińskie, w tym formacje związane z UPA oraz – według części źródeł – żołnierze 14. Dywizji Grenadierów SS „Galizien”. Napastnicy otoczyli wieś, uniemożliwiając ucieczkę mieszkańcom.
W trakcie pacyfikacji zabudowania zostały splądrowane i podpalone, a ludność cywilna była mordowana w brutalny sposób. Ofiarami byli zarówno mieszkańcy wsi, jak i przebywający tam uchodźcy. Nie oszczędzano kobiet, dzieci ani osób starszych.
Kresy.pl/Facebook
































