Pod Moskwą zapłonęło w środę centrum logistyczne Ozon obsługujące sprzedaż wysyłkową. Pożar przybrał poważne rozmiary.

Centrum znajduje się we wsi Pietrowskoje w podmoskiewskim rejonie istriejskim. Według Ministerstwa do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych (MCzS), które nadzoruje służby ratownicze, płomienie objęły łącznie 50 tys. metrów kwadratowych powierzchni magazynów. Z nagrań wynika, że nad miejscem zdarzenia unoszą się obfite i gęste kłęby dymu.

 

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4549.49 PLN    (20.67%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Pisząca o pożarze RIA Nowosti, powołując się na źródła w służbach ratowniczych, twierdzi, że pociągnął on za sobą jedną ofiarę śmiertelną. Ozon nie potwierdził na razie, że którykolwiek z jego pracowników zginął. Według agencji jak do tej pory obrażenia odniosło 13 osób. To przede wszystkim oparzenia. Dwie osoby są na razie uznawane za zaginione. Udało się ewakuować ponad tysiąc pracowników centrum logistycznego.

Do gaszenia pożaru zaangażowano około 150 strażaków dysponujących 40 jednostkami maszynowymi. Wśród nich są także helikoptery gaśnicze.

Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow przekazał już, że magazynów nie uda się uratować. Mówił o pożarze „na wielką skalę”.

Minister MCzS Aleksandr Czuprianow powiedział, że choć magazyny były wyposażone w grodzie przeciwpożarowe, żadna z nich nie wytrzymała naporu płomieni. Ocenił również, że wodna instalacja przeciwpożarowa w centrum logistycznym była w złym stanie.

Wśród rozpatrywanych wstępnie przyczyn zapłonu jest podpalenie bądź awaria instalacji elektrycznej.

Ozon zadeklarował już, że zwróci pieniądze wszystkim klientom, których towar zamówiony w sklepie internetowym został zniszczony przez płomienie. Wszechrosyjski Związek Ubezpieczycieli wycenił wstępnie straty na 10 mld rubli.

Czytaj także: Pożar magazynów opon w Rosji. Władze mówią o sabotażu [+VIDEO]

ria.ru/interfax.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz