Rosja i Azerbejdżan osiągnęły porozumienie w sprawie odszkodowań za katastrofę samolotu Azerbaijan Airlines (AZAL) z grudnia 2024 roku. Maszyna została strącona przez rosyjską obronę przeciwlotniczą podczas odpierania ukraińskiego ataku dronowego. Moskwa przez niemal rok zaprzeczała swojej odpowiedzialności, ale ostatecznie ją uznała.
We wspólnym oświadczeniu ministerstw spraw zagranicznych obu państw poinformowano, że osiągnięto „właściwe uregulowanie skutków katastrofy, w tym kwestii wypłaty odszkodowań”. Porozumienie zawarto podczas spotkania prezydentów Władimira Putina i Ilhama Alijewa w Duszanbe w październiku 2025 roku, w trakcie posiedzenia Rady Szefów Państw WNP.
W dokumencie nie podano wysokości odszkodowań, terminu wypłaty ani tego, kto dokładnie je otrzyma. Stwierdzono jedynie, że samolot został strącony „w wyniku niezamierzonego działania systemu obrony przeciwlotniczej” w rosyjskiej przestrzeni powietrznej.
Katastrofa i początkowe zaprzeczenia
Samolot AZAL lecący z Baku do Groznego rozbił się 25 grudnia 2024 roku w pobliżu Aktau w Kazachstanie. W katastrofie zginęło 38 osób, 29 przeżyło. Do zdarzenia doszło w trakcie odpierania przez Rosję ataku ukraińskich dronów na Kaukaz. Baku od razu wskazało na „oddziaływanie zewnętrzne”, ale Moskwa długo odmawiała uznania swojego związku z tragedią. Sprawa poważnie pogorszyła relacje między oboma krajami.
W lipcu 2025 roku prezydent Ilham Alijew zagroził skierowaniem sprawy do sądu międzynarodowego, porównując ją do katastrofy malezyjskiego Boeinga nad Donbasem w 2014 roku. Krótko wcześniej w Jekaterynburgu rosyjskie służby zatrzymały grupę osób pochodzenia azerskiego, oskarżając je o zabójstwa sprzed lat. Dwóch zatrzymanych zmarło – w Baku twierdzono, że zostali zatłuczeni na śmierć.
W odpowiedzi Azerbejdżan aresztował ośmiu Rosjan, oskarżając ich o przemyt narkotyków i cyberprzestępstwa. Niektórzy z nich pojawili się w sądzie z widocznymi obrażeniami. Baku zamknęło także „Rosyjski Dom” oraz aresztowało dyrektorów redakcji „Sputnik Azerbejdżan”.
Czytaj: Grupa Rosjan aresztowana w Azerbejdżanie – w tle narastający konflikt dwóch państw [+VIDEO]
Przyznanie się Putina
9 października 2025 roku podczas spotkania w Duszanbe Putin po raz pierwszy publicznie przyznał, że w pobliżu azerskiego samolotu eksplodowały rosyjskie pociski obrony przeciwlotniczej. Przeprosił Alijewa i wyjaśnił, że pociski nie trafiły bezpośrednio w maszynę, lecz detonowały kilka metrów od niej, uszkadzając ją odłamkami. Pilot miał odebrać to jako zderzenie ze stadem ptaków.
Alijew podziękował Putinowi za osobiste zaangażowanie w wyjaśnienie sprawy i stwierdził, że relacje obu krajów „rozwijały się w tym roku pomyślnie”.
Reakcje w Azerbejdżanie
Jak relacjonuje korespondent BBC Magerram Zejnalow, katastrofa samolotu AZAL wstrząsnęła Azerbejdżanem nie tylko jako tragedia, ale również jako moment polityczny. Po raz pierwszy Baku tak twardo postawiło się Moskwie, domagając się niezależnego śledztwa, uznania winy i odszkodowań.
W mediach i sieciach społecznościowych pojawiła się fala antyrosyjskiej retoryki – Rosję nazywano okupantem i imperium, przypominając historyczne pretensje sięgające dwóch stuleci. Ofiary pochowano jak bohaterów. Konfrontacja z Rosją, zamknięcie „Rosyjskiego Domu” i wyparcie rosyjskich mediów stały się dla wielu Azerów wentylem bezpieczeństwa i demonstracją siły państwa.
Jednak już we wrześniu 2025 roku, gdy Azerbejdżan zorganizował Igrzyska Państw WNP z udziałem Rosji, „zjednoczenie wokół flagi” zaczęło słabnąć. Dziś azerska prasa informuje o porozumieniu bardzo powściągliwie – sucho cytując wspólne oświadczenie ministerstw spraw zagranicznych.
Kresy.pl/BBC
































