Po raz pierwszy od znacznego zaostrzenia relacji azerbejdżańsko-rosyjskich Władimir Putin spotkał się z Ilhamem Alijewem. Po raz kolejny wypłynęła kwestia azerbejdżańskiego samolotu zestrzelonego nad Rosją.
Dwóch przywódców przybyło w czwartek do stolicy Tadżykistanu – Duszanbe. Prezydent Rosji oświadczył, że przeprosił już za „tragedię” samolotu. Ponownie złożył kondolencje rodzinom ofiar katastrofy, dodając, że Rosja wspiera śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy. „Z pewnością Rosja zrobi wszystko, co konieczne w tak tragicznych przypadkach, aby wypłacić odszkodowania, a działania wszystkich urzędników zostaną ocenione prawnie” – oświadczył Putin, którego zacytował portal Meduza.io.
Rosyjski przywódca powiedział, że do omyłkowego zestrzelenia azerbejdżańskiego samolotu pasażerskiego doszło nad rosyjskim Kaukazem w sytuacji, gdy na cel w Czeczenii atakował ukraiński dron. Rosyjski system obrony przeciwpowietrznej wystrzelił dwa pociski, które nie trafiły bezpośrednio w samolot, lecz eksplodowały kilka metrów od niego. Cywilny samolot został trafiony ich odłamkami, zrelacjonowała Meduza.
„Chciałbym panu osobiście podziękować za to, że osobiście panował nad tą sytuacją” – powiedział z kolei Alijew – “Osobiście nadzoruje pan przebieg śledztwa i nie mieliśmy wątpliwości, że pozwoli ono na dokładne i obiektywne ustalenie wszystkich okoliczności. Dlatego chciałbym raz jeszcze wyrazić wdzięczność za to, że uznał Pan za istotne poruszenie tej kwestii podczas naszego spotkania.” – przytoczył portal Trend.az.
Relacje Azerbejdżanu i Rosji pogorszyły się po omyłkowym uszkodzeniu w grudniu przez rosyjską obronę przeciwpowietrzną samolotu azerbejdżańskich linii lotniczych, który w efekcie rozbił się w Kazachstanie. W wyniku nieprawidłowego działania rosyjskiej obrony zginęło 38 z 67 osób znajdujących się na pokładzie.
27 czerwca w Jekaterynburgu zatrzymano ponad 50 członków diaspory azerskiej. Według źródeł medialnych, rosyjskie siły bezpieczeństwa miały użyć przemocy podczas zatrzymań. Dwóch obywateli pochodzenia azerskiego – Zijaddin i Husajn Safarow – zmarło, a kilku innych trafiło do szpitala.
Prokurator generalny Azerbejdżanu wszczął postępowanie karne w sprawie podejrzenia torturowania obywateli tego państwa przez pracowników organów ścigania Federacji Rosyjskiej, a także „zabójstwa z premedytacją dwóch osób ze szczególnym okrucieństwem”. Według kaukaskich śledczych Gusejn Safarow zginął od ciosów funkcjonariuszy, a jego brat w ich wyniku, już na stole operacyjnym.
30 czerwca azerska policja przeprowadziła nalot na biuro rosyjskiej państwowej agencji Sputnik w Baku. 1 lipca zatrzymano kolejne z osób pracujących dla tej samej redakcji. Według MSW Azerbejdżanu, działania były wynikiem dochodzenia prowadzonego po otrzymaniu informacji o nielegalnym kontynuowaniu działalności redakcyjnej po cofnięciu akredytacji w lutym 2025 r. Jednak już po zatrzymaniu Rosjan pojawiły się podejrzenia o to, że wśród nich mieli znajdować się agenci Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
Łącznie zatrzymanych zostało siedmiu pracowników bakińskiego biura Sputnika, ale 3 lipca sąd zwolnił pięciu posiadających obywatelstwo Azerbejdżanu, zakazując im opuszczania terytorium państwa.
Także 1 lipca w Azerbejdżanie aresztowano kolejną grupę Rosjan, których ogłoszono podejrzanymi o przemyt narkotyków z Iranu oraz handel narkotykami przez internet. Źródła rosyjskie twierdzą, że w tej grupie zatrzymanych znajdują się przypadkowi ludzie.
Władze Rosji rozpoczęły deportacje prominentnych przedstawicieli azerbejdżańskiej diaspory.






























