Rosyjscy śledczy weszli w czwartek do biur fundacji i sztabów opozycyjnego polityka Aleksieja Nawalnego w kilkudziesięciu miastach w całej Rosji. Łącznie przeszukano około 200 lokali.

Jak podał w mediach społecznościowych współpracownik Nawalnego Leonid Wołkow, do każdego lokalu wchodziła grupa dochodzeniowa wzmocniona funkcjonariuszami policji i Rosgwardii. Nawalny poinformował, że śledczy rekwirowali sprzęt w postaci telefonów i komputerów.

Przeszukania objęły nie tylko sztaby i biura Fundacji Walki z Korupcją, ale także mieszkania współpracowników Nawalnego. W sumie miano wejść do około 200 lokali w całej Rosji. Według Wołkowa funkcjonariusze zabierali także ludzi na przesłuchania w charakterze świadków.

Agencja AFP napisała, że przeszukania mają związek ze wszczętym w sierpniu śledztwem w sprawie rzekomego prania pieniędzy przez Fundację Walki z Korupcją założoną przez Nawalnego. Śledczy początkowo oskarżali fundację o wypranie miliarda rubli (15,3 mln dolarów), potem obniżyli tę sumę do 75 mln rubli (1,15 mln dolarów).

Zdaniem Nawalnego przeszukania są efektem „histerii” władz po tym, jak partia rządząca straciła część swojego posiadania w moskiewskiej Dumie w wyniku niedzielnych wyborów lokalnych. W związku z tym, że do wyborów nie dopuszczono niektórych kandydatów opozycji, Nawalny opracował instrukcje, jak głosować „sprytnie”, by jak najmniej prokremlowskich kandydatów weszło do rady Moskwy. W opinii Nawalnego teraz „Putin się zdenerwował i tupie nogami”.

Rzeczniczka Nawalnego Kira Jarmysz nazwała przeszukania próbą zastraszenia i sparaliżowania działalności opozycji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, część opozycyjnych kandydatów, którym prawdopodobnie pomogła strategia „Sprytnego głosowania” ogłoszona przez Nawalnego, przyznawała, że nie wygraliby, gdyby w wyborach brali udział także reprezentanci szefa Fundacji Walki z Korupcją. Komisja Wyborcza nie dopuściła ich do wyborczej walki, co było powodem wielotysięcznych protestów społecznych.

Kresy.pl / AFP / Hromadske




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz