W sobotę odbyły się w Moskwie kolejne protesty przeciwko niezarejestrowaniu kandydatów opozycji w wyborach do moskiewskiej rady miejskiej.

W sobotę doszło do trzeciej dużej manifestacji zwolenników opozycji domagających się rejestracji liberalnych kandydatów w wyborach do rady miejskiej Moskwy. Inaczej niż w czasie poprzednich dwóch tygodni, organizatorzy wystąpienia zgodzili się na proponowaną przez władzę lokalizację i zgromadzenie publiczne, jako sankcjonowane odbyło się bez większych zakłóceń, poza tym, że na miting nie dotarła jedna z niezarejestrowanych liberalnych kandydatek, Liubow Sobol, która została zatrzymana przez policjantów jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według społecznej organizacji zajmującej się oceną liczebności zgromadzeń publicznych – Biełyj Scziotczyk, w sobotniej manifestacji uczestniczyło co najmniej 49,9 tys. osób. Natomiast według rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w sobotę na moskiewskim prospekcie Sacharowa zebrało się 20 tys. protestujących.

W czasie demonstracji przemawiali między innymi: redaktor naczelny Mediazony, Siergiej Smirnow, dziennikarz Leonid Panfionow, pisarka Ludmiła Ulickaja, bloger Daniła Popieriecznyj, raper Face. Zgromadzenie przebiegało spokojnie aż do formalnego zakończenia.

W relacji „Moskiewskiego Komsomolca” można przeczytać, że w manifestacji brali udział zwolennicy bardzo różnych kierunków politycznych. Dziennikarz obok przedstawicieli klasy średniej z gadżetami wskazującymi na podróże do Paryża czy Hiszpanii, wymienia flagi różnych organizacji liberalnych, komunistycznych, ale też antykomunistów, anarchistów, tęczowe flagi LGBT, oraz flagi dużej liczby zwykłych stowarzyszeń dzielnicowych.

Jednak po rozwiązaniu manifestacji, grupy jej uczestników kontynuowały protest już w sposób niesankcjonowany. Duża grupa ruszyła w kierunku gmachu Administracji Prezydenta. Część zebrała się na rogu ulicy Zabielina i Solianki. Skandowali: „Putin złodziej”, „Rosja będzie wolna”, „Jesteśmy władzą”, „Wolność więźniom politycznym”.

Po zakończeniu oficjalnego zgromadzenia policjanci zatrzymywali tych którzy kontynuowali protest, najwięcej wokół Administracji Prezydenta i stacji metra Kitaj-Gorod. Akcja wyłapywania uczestników niesankcjonowanych akcji trwała dość długo, bowiem przemieszczali się oni po centrum miasta. Łącznie zatrzymano w Moskwie 178 osób, jak podaje portal Grani.ru.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Akcje solidarnościowe z protestującymi w Moskwie przeprowadzono w kilku innych rosyjskich miastach. W Petersburgu na tego rodzaju niesankcjonowanym proteście policjanci zatrzymali 78 osób, jak podał portal Fontanka.

Poprzednie manifestacje przeciw niezarejestrowaniu opozycyjnych kandydatów do wyborów lokalnych  jakie odbywały się w Moskwie były niesankcjonowane. Zarówno 27 lipca jak i 3 sierpnia zakończyły się one rozbiciem przez siły bezpieczeństwa i zatrzymaniem wielu osóbCzęść z nich trafiła do aresztu oskarżona o udział w „masowych zamieszkach”.

 

grani.ru/tvrain.ru/mk.ru/fontanka.ru/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz