Dwie osoby zginęły, a dwie zostały ranne w zamachu na wóz rosyjskiej policji drogowej (GAI), jaki miał miejsce w rosyjskiej stolicy. Wśród ofiar jest prawdopodobnie sprawca.
„Dziś około godziny oo:05 funkcjonariusze Państwowej Inspekcji Ruchu Drogowego Okręgu Północno-Wschodniego stolicy, którzy jechali radiowozem w pobliżu placu przy dworcu Sawiełowskim, zostali zaczepieni przez nieznanego mężczyznę, po czym doszło do eksplozji nieznanego ładunku” – agencja informacyjna Interfax podała pierwsze informacje policji na temat zajścia.
Następne doniesienia mówią o śmierci dwóch osób. Jedną z nich jest funkcjonariusz GAI. Druga to prawdopodobnie napastnik, który zdetonował ładunek wybuchowy, o czym zaświadczyły nagrania z monitoringu. Pierwotnie informowano o ucieczce napastnika z miejsca zdarzenia.
Przedstawicielka rosyjskiego Komitetu Śledczego Swietłana Pietrienko poinformowała, że w celu ustalenia tożsamości sprawcy konieczna będzie analiza DNA pobranego z ciała, podała agencja TASS. Przedstawiła on także przebieg zdarzenia – Ustalono, że w nocy z 23 na 24 lutego mężczyzna podszedł do trzech funkcjonariuszy Państwowej Inspekcji Ruchu Drogowego pełniących służbę na stacji Sawiełowskij w Moskwie i zdetonował ładunek wybuchowy. W ramach śledztwa dokonano oględzin miejsca zdarzenia i zlecono niezbędne badania kryminalistyczne, w tym badania genetyczne, medyczne i testy materiałów wybuchowych”.
Komitet prowadzi śledztwo w kierunku poszukiwania innych zaangażowanych w zorganizowanie zamachu.
Interfax twierdzi, że dwóch kolejnych funkcjonariuszy odniosło rany w ataku. Obaj musieli zostać hospitalizowani.
Czytaj także: W Rosji wyrok na zabójców generała – jest polski wątek
interfax.ru/tass.ru/kresy.pl
































