10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. KazimierzS
    KazimierzS :

    O ile pamiętam, ostatni pociąg z towarami z Rosji do Niemiec, wjechał do III Rzeszy już po północy, a więc 22 czerwca 1941.
    Ogólnie oświadczenie na poziomie naszego premiera, czyli bardzo słabe. Powinno być krótkie i na temat, a tutaj w sporze na temat odpowiedzialności za wybuch II wojny, czytamy o rosyjskich sportowcach na współczesnej olimpiadzie. Z takiego oświadczenia media w poszczególnych krajach mogą wyciągnąć dowolne-im pasujące-cytaty i dokleić różnorakie tezy.
    Sprawę uważam za bardzo poważną, bo w krajach byłego Układu Warszawskiego -a w Czechach i na Słowacji, Litwie, Białorusi i Ukrainie szczególnie- za odzyskanie Zaolzia, mocno nas oskarżają o podwójne standardy: piętnujemy Ribbentrop-Mołotow, a sami mieliśmy “sojusz z Hitlerem”.

    • Czeslaw
      Czeslaw :

      https://ngopole.pl/2019/09/30/zaolzie-odklamac-historie-konfliktu/
      ….. Edward Beneš od 1938 był tajnym agentem sowieckim. W obliczu, związanego z roszczeniami terytorialnymi, wkroczenia Niemców do Czechosłowacji znaczna część czeskiej generalicji zwróciła się do Beneša z żądaniem zaproponowania Polsce federacji z Czechosłowacją. Beneš odmówił, realizując politykę Moskwy dążącej do konfliktu zbrojnego. Po układzie monachijskim w 1938 r. udał się na emigrację do Wielkiej Brytanii.
      Nawet podczas II wojny światowej, znajdujący się na emigracji, samozwańczy przywódcza czeski Benes: domagał się rozbioru części terenów Polski, podporządkowania Polski ZSRR, wprowadzenia socjalizmu w Polsce. Propaganda rosyjska często porównuje swój akt agresji z 17-go września 1939 r. do zajęcie przez Polskę w 1938 r Zaolzia co jest ewidentną bzdurą. Najważniejsze, Polacy po zajęciu Zaolzia nie więzili ani nie zabijali Czechów. Polska w tej sprawie nie zawierała żadnych układów z Hitlerem. Odwrotnie, wywołało to wściekłość w Niemczech. Polska w niesławnej konferencji monachijskiej udziału nie brała. Rząd w Warszawie nie zgodził się na pośrednictwo ówczesnych mocarstw (w tym III Rzeszy i faszystowskich Włoch) w kwestii rozwiązania sporu o Zaolzie. 30 września 1938 roku, a więc w dniu, kiedy suwerenne władze państwa czechosłowackiego przystały na warunki określone w Monachium, rząd polski wystosował ultimatum do władz Czechosłowackich. Należy podkreślić, że jeszcze przed wystosowaniem polskiego ultimatum prezydent Edward Beneš skierował na ręce prezydenta Ignacego Mościckiego pismo (datowane na 22 września 1938 roku), w którym proponował „usunięcie przeszkód z wielu minionych lat” poprzez „przyjęcie rektyfikacji granicy”. W efekcie jesienią 1938 roku zamieszkałe w przytłaczającej większości przez ludność polską ziemie za Olzą wróciły bezkrwawo do macierzy. To nie była akcja zbrojna.
      Zajęcie Zaolzia w październiku 1938 r. przez Polskę było aktem antyniemieckim a nie antyczechosłowackim, z tego względu, że część Zaolzia to część Sudetenlandu (Zamieszkały od wieków przez Niemców region Czechosłowacji – Kraj Sudetów), czyli gdyby Polska nie zajęła Zaolzia to by go zajęły Niemcy. Dzięki temu że Polacy zajęli Zaolzie, istniała nadal granica polsko-czechosłowacka i w marcu 1939 r. opozycja czeska miała którędy uciekać na Zachód do Francji (uciekli przez Polskę).

  2. Roman1
    Roman1 :

    Wprawdzie przyjęło się, że II wojna światowa wybuchła 1 września 2039 roku, ale nie można zapominać, iż w październiku 1938 roku, wbrew woli władz państwa czechosłowackiego (zgoda na ultimatum to nie zaproszenie), nastąpił rozbiór tego państwa i że polska odegrała tu niechlubną rolę. Zaraz po podpisaniu dyktatu monachijskiego, w obliczu grożącej napaści Hitlera na Czechosłowację, prezydent Benesz wybrał mniejsze zło, po którym Polska uzgadniała z władzami hitlerowskimi nową granicę pomiędzy Polską i Niemcami. Nawet jeżeli mieliśmy jakieś racje narodowościowe, to w tej sytuacji ultimatum i wkroczenie wojsk polskich do Czechosłowacji było aktem haniebnym, za który naród czeski należałoby przeprosić, nie zaś kłamać dalej.
    Władze Rosji są od dawna tak zniesławiane przez polskie władze i polskie media, że kiedyś reakcja musiała nastąpić.

  3. gutek
    gutek :

    A propos “rozbioru” państwa czechosłowackiego, różnym szczekającym idiotom pragnę przypomieć że zabraliśmy to co do nas należało i wykorzystaliśmy okazję dokładnie tak jak zrobili Czesi w 1918 wymuszając niesprawiedliwy podział w 1920. Również idiotom pragnę przypomnieć że różne kwatery UWO OUN i zjazdy różnych banderowskich gówien odbywały się m.in. w Pradze.