Macron wybiera się do Moskwy na 75-lecie zakończenia II wojny światowej

Prezydent Francji Emmanuel Macron potwierdził, że przyjął zaproszenie od Władimira Putina na przyszłoroczne rosyjskie obchody Dnia Zwycięstwa.

Potwierdzenie prezydenta Francji padło w wywiadzie dla pierwszego kanału rosyjskiej telewizji podczas szczytu G20 w Osace. „Tak, będę tam. Pan Putin zaprosił mnie i będę tam” – odpowiedział Macron na pytanie, czy wybiera się do Moskwy 9. maja 2020 roku.

Macron podkreślił, że „jest to dla nas ważne, ponieważ wiemy, że wiele Rosji zawdzięczamy, tym, którzy stawili opór”.

Agencja Interfaks podaje, że Putin i Macron spotkali się w ostatni piątek przy okazji szczytu G20 w Osace. W ramach rozmów Putin zaprosił swojego francuskiego odpowiednika do wzięcia udziału w obchodach 75. rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej, a także podziękował mu za zaproszenie go do udziału w Paryskim Forum na rzecz Pokoju, obiecując, że postara się na nie przybyć. Agencja zauważyła, że prezydenci Rosji i Francji zwracali się do siebie per „ty”, a Macron witając się z Putinem użył rosyjskiego słowa „priwiet”.

Również w piątek Kreml poinformował, że przy okazji szczytu G20 Władimir Putin zaprosił do Moskwy na obchody Dnia Zwycięstwa prezydenta USA Donalda Trumpa. Według rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa Trump „pozytywnie” zareagował na zaproszenie i powiedział, że będzie oczekiwał na oficjalne zaproszenie. „Zostanie ono skierowane w najbliższych dniach” – zapowiedział Pieskow.

Jak pisaliśmy, przed szczytem G20 Emmenuel Macron powiedział, że chciałby „przekonać Trumpa, że w jego interesie leży wznowienie procesu negocjacyjnego” z Iranem, podobnie jak wycofanie się Amerykanów z niektórych sankcji. Macronowi zależało na tym, by „dać szansę negocjacjom”.

Kresy.pl / Interfax / PAP

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zs
    zs :

    ?

    Jezeli nastapi zblizenie Rosji i Niemiec, to pomiedzy nimi bedzie nieustepliwa, bezwzgledna walka o dominacje z glowna rola Polski, jak jezyczek u wagi.

    Na razie Niemcy za pomoca uzaleznienia od tanich paliw z Rosji, od ich rynku zbytu i uzbrojenia maja „ostro w plecy”, co tez widzimy i odczuwamy, np na rynku cukru.

    Kurczowe trzymanie sie EU, jako jakiejs Unii niby Europejskiej podtrzymuje rownowage w Niemczech w kazdej dziedzinie.

    W ten sposob Rosja przegrywa walke o dominacje i to na wszystkie sposoby odczuja wyborcy rosyjscy glosujacy za ekspansja Rosji, za putinowcami.

    Na razie uzyskanie dobrobytu kojarzy sie wyborcom putina z ekspansja militarna wspierana surowcowa (sprzedaz za darmo) a jest odwotnie: dazenie do ekspansji, dominacji daje koszty w tym koszty utraty indywidualnej przedsiebiorczosci np, dostep do rynku pracy, technologii dla tego dobrobytu.

    Jezeli u nas nastapi jakis Kryzys np w mieszkaniowce, tak jak w krajach EU a glownie Niemczech i Francji, to to wspomaganie rownowagi EU – Rosja padnie na zbity pysk.

    Wniosek:

    Jezeli powyzsze jest prawdziwe a nie jakims odczuciem, to mamy szanse poprzez wywolanie u nas kryzysu politycznego wykazaniem slabosci PiS – sily podobnej do sily PO w 2015.

    Dodajac sily PIS dodajemy sily PO PSL wspomaganych przez finansowanie z EU i Rosji.

    Wynikaloby z tego, ze PIS jest dofinansowywany starym poPRLowskim systemem ZUS i reszty instytucji a te wspomagane Petrorublejkami.

    Oskarzenia o rusycytyzm w strone Konfederacji sa taka sam bronia jak PO, jak zlodzieja krzyczacego lap zlodzieja – ten co go goni jest zlodziejem.

    ?