W niedzielę 30. czerwca połączone siły największych ukraińskich ugrupowań nacjonalistycznych urządziły we Lwowie tzw. Marsz Tysiąclecia Państwa Ukraińskiego. Oficjalnie był on zorganizowany z okazji rocznicy próby utworzenia państwa ukraińskiego przez banderowców w 1941 roku, jednak zwrócono też uwagę, iż jest to także rocznica pogromu lwowskich Żydów przez ukraińskich nacjonalistów.

Na plakatach zachęcających do wzięcia udziału w Marszu informowano, że jego organizatorami są partia WO Swoboda, Prawy Sektor i Korpus Narodowy. Uczestnicy demonstracji zebrali się przed pomnikiem Stepana Bandery, skąd wyruszyli ulicą Gródecką w stronę pomnika Tarasa Szewczenki na Prospekcie Swobody. Większość maszerujących ubrała tradycyjne ukraińskie koszule – wyszywanki.

Nacjonaliści nieśli na przedzie marszu duży baner z napisem „Ukraina ponad wszystko!”. Oprócz tego niesiono portrety Stepana Bandery, głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza i Jarosława Stećki, który w 1941 roku ogłosił się we Lwowie premierem nowo powstałego „państwa”. Nad tłumem powiewały niebiesko-żółte flagi Ukrainy, czerwono-czarne flagi OUN-UPA oraz flagi organizacji, które dołączyły do Marszu.

Przemawiając pod pomnikiem Szewczenki lider Swobody Ołeh Tiahnybok podkreślał, że ukraińskie państwo „istnieje ponad tysiąc lat”. Ostrzegał, że jeśli mocna reprezentacja nacjonalistów nie wejdzie do przyszłego ukraińskiego parlamentu, „Ukraina może zginąć”. Mocne słowa padły z ust innego znanego nacjonalisty Jurija Michalczyszyna, byłego pracownika Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Ten działacz niegdyś związany ze Swobodą, a obecnie z tzw. ruchem azowskim mówił, że każdy z zebranych wkrótce będzie potrzebny dla powstrzymania rosyjskiego „rewanżu”. „Czas mityngów mija, zbliża się czas barykad”. – twierdził Michalczyszyn.

Zgromadzenie zostało zakończone tzw. Modlitwą Ukraińskiego Nacjonalisty. Dotychczas ukraińskie media nie podały, jak liczna była dzisiejsza demonstracja.

Jak zauważył w mediach społecznościowych szef Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego Eduard Dolinsky, 30. czerwca przypada także rocznica pogromu lwowskich Żydów, który rozpoczął się tego samego dnia, gdy proklamowano banderowskie „państwo”. Podczas tego pogromu ukraińscy nacjonaliści zabili we Lwowie od kilkuset do kilku tysięcy Żydów.

CZYTAJ TAKŻE: We Lwowie w rocznicę pogromu Żydów odbędzie się święto dowódcy UPA

Kresy.pl / svoboda.org.ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Czeslaw :

    Miasto i władze Lwowa gloryfikują zbrodniarzy-morderców Polaków tzn. Banderę i Szuchewycza, ponadto dyskryminują społecznosci polskie mieszkające we Lwowie, m.inn. nie oddają świątyń rzymsko-katolickich a Przemyskiej Radzie Miejskiej to nie przeszkadza i nadal Przemyśl i Lwów są „miastami partnerskimi”