Wkroczenie azerbejdżańskiej policji do rosyjskiej redakcji działającej w Baku zwiększyło napięcie w i tak już nie najlepszych relacjach dwóch państw.
Ambasador Azerbejdżanu Rahman Mustafajew został w poniedziałek wezwany do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych “w związku z nieprzyjaznymi działaniami Baku i nielegalnym zatrzymaniem rosyjskich dziennikarzy” – agencja informacyjna TASS przytoczyła stanowisko rosyjskiej dyplomacji.
Wcześniej przedstawicielka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa wyraziła zaniepokojenie, że od kilku godzin rosyjscy pracownicy konsularni w Baku nie mogą skontaktować się z dziennikarzami, którzy są obywatelami Rosji. Zauważyła, że strona azerbejdżańskie nie objaśniła jak do tej pory przyczyny swoich działań.
W poniedziałek azerbejdżańscy policjanci i śledczy wkryczli do biura rosyjskiej agencji informacyjnej Sputnik działającej w Baku w ramach czegoś, co miejscowe Ministerstwo Spraw Wewnętrznych określiło mianem “operacji”.
Centrala agencji utraciła kontakt z dziennikarzami w Baku, którzy zostali zatrzymani.
Jeszcze 24 czerwca rzecznik azerbejdżańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ajhan Gadżizade powiedział, że przedstawicielstwo rosyjskiej agencji informacyjnej w tym państwie zostało “zlikwidowane”. Dodał, że grupa medialna Rossija Siegodnia, do której należy agencja Sputnik, może starać się o akredytację tylko dla jednego korespondenta w Azerbejdżanie.
Relacje Azerbejdżanu i Rosji pogorszyły się po omyłkowym uszkodzeniu w grudniu przez rosyjską obronę przeciwpowietrzną samolotu azerbejdżańskich linii lotniczych, który w efekcie rozbił się w Kazachstanie. W wyniku nieprawidłowego działania rosyjskiej obrony zginęło 38 z 67 osób znajdujących się na pokładzie.
W niedzielę władze w Baku odwołały wszystkie wydarzenia kulturalne, jakie w Azerbejdżanie miały realizować rosyjskie podmioty publiczne lub prywatne.
tass.ru/kresy.pl






























