W wyniku alarmów bombowych w Moskwie z centrów handlowych ewakuowano około 4 tysięcy ludzi. – podały w środę rano rosyjskie agencje informacyjne.

Według agencji Interfax po anonimowych telefonach o podłożeniu ładunków wybuchowych z 10 moskiewskich centrów handlowych ewakuowano ponad 4 tysiące ludzi. RIA Nowosti poinformowała o 12 ewakuowanych centrach i 3,75 tys. ewakuowanych klientów i pracowników. Z samego centrum handlowego „Gagarińskij” ewakuowano 1,5 tys. ludzi.

Alarmy bombowe dotyczyły również centrów „Gorod”, „Gorbuszkin dwor”, „Wiwa”, „Atrium”, „Zwiezdoczka”, „Cwietnoj”, „Eliektronika na Priesnie”, „Zwiezda”, „Kapitolij”, „Miegapolis” i „Choroszo”. Ewakuowane obiekty są sprawdzane przez ekipy z psami szkolonymi do wykrywania materiałów wybuchowych.

Pojawiły się również doniesienia o ewakuacji podróżnych i personelu z Dworca Kijowskiego. „Nieznana osoba zadzwoniła na Dworzec Kijowski i poinformowała o podłożonej tam bombie. Pasażerowie zostali natychmiast ewakuowani, a na miejsce incydentu przyjechały odpowiednie służby” – powiedziano agencji TASS w rosyjskich organach ścigania. Po pewnym czasie Koleje Rosyjskie zdementowały tę informację. Jak podała RIA Nowosti, dworzec funkcjonuje normalnie.

Fala anonimowych fałszywych doniesień o podłożonych bombach przetoczyła się przez Rosję jesienią 2017 roku. Z tysięcy obiektów ewaluowano łącznie około 350 tysięcy osób.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Moskwa: kilkadziesiąt alarmów bombowych, tysiące osób ewakuowano

Kresy.pl / RIA Nowosti / Interfax / TASS

Alarmy bombowe w Moskwie, ewakuowano 4 tys. ludzi
Oceń ten artykuł

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz