W czwartek we włoskim dzienniku „Libero” pojawił się artykuł, w którym stwierdzono, że „Polska rości sobie pretensje do zachodniej Ukrainy, szczególnie do Lwowa”. Polskie MSZ poinformowało, że placówka w Rzymie podjęła interwencję w sprawie tekstu. Resort podkreślił, że stanowi to element rosyjskiej dezinformacji.

„Szanowni Państwo Informuje, że placówka w Rzymie interweniowała ws. artykułu w piśmie »Libero«, które napisało, że Polska rości sobie pretensje do zachodniej Ukrainy. Wskazaliśmy, że takie twierdzenie to element rosyjskiej dezinformacji” – napisał rzecznik MSZ Paweł Wroński w serwisie X.

Artykuł w wydawanym w Mediolanie dzienniku „Libero” ukazał się w czwartek i dotyczył ostatnich wydarzeń związanych z wojną na Ukrainie, m.in. apelu Donalda Trumpa do Władimira Putina w sprawie negocjacji pokojowych oraz o planach wysłania na Białoruś specjalnego wysłannika USA Keitha Kellogga.

W publikacji znalazło się także zdanie: „Warszawa zawsze rościła sobie prawa do części zachodniej Ukrainy, zwłaszcza okolic Lwowa”.

Twierdzenia o dążeniu Polski do rozbioru Ukrainy to stały element rosyjskiej narracji. Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził w 2022 roku, że dzisiejsza Ukraina obejmuje tereny przymusowo odebrane Polsce, a w Warszawie idea odbudowy państwa „od morza do morza” jest żywa.

W lipcu 2023 r. prezydent Putin wydał podobne oświadczenie, w którym stwierdził, że „jeśli polskie wojska wejdą na zachodnią Ukrainę, Kijów straci te terytoria”. Według Putina „Polska ma aspiracje” do tych ziem, a ich wejście miałoby być „początkiem końca obecności Ukrainy” na tych terenach.

O dążeniu przez Polskę do rozbioru Ukrainy mówił także Aleksandr Łukaszenko.

Podobne treści szerzyli także polscy politycy. W styczniu 2023 r. Radosław Sikorski zasugerował, że na początku rosyjskiej inwazji rząd PiS rozważał rozbiór Ukrainy. Jego słowa zostały natychmiast wykorzystane przez rosyjskie media.

Kresy.pl/X

Tagi: , , , , , ,
forma płatności