W Paryżu odbyło się spotkanie państw wspierających Ukrainę, z udziałem europejskich liderów oraz wysłanników prezydenta USA. Uczestnicy zadeklarowali gotowość do udzielenia gwarancji bezpieczeństwa po zawieszeniu broni oraz przyznania wielomiliardowej pożyczki Ukrainie. Według Donalda Tuska – Polska ma odegrać w tym procesie istotną rolę logistyczno-organizacyjną.
We wtorek w Paryżu doszło do spotkania koalicji chętnych, któremu przewodniczyli prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Wcześniej tego samego dnia w Pałacu Elizejskim Emmanuel Macron spotkał się wcześniej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Today in Paris, Europe, the US, Canada and others spoke with one voice on security guarantees and the future of Ukraine. But I’m still sceptical about Russia’s intentions. What we need is strong pressure on them, with all economic and political measures we have at hand.
— Donald Tusk (@donaldtusk) January 6, 2026
W paryskim szczycie Polskę reprezentował premier Donald Tusk, a w rozmowach uczestniczyli również wysłannicy prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner. „Jest oczywiście za wcześnie, by wygłaszać przesadnie optymistyczne komunikaty. Do pokoju potrzebna jest przede wszystkim pozytywna decyzja agresora o zakończeniu działań wojennych. Ale właśnie po to, aby uzyskać skuteczną presję wobec rosyjskiego agresora, potrzebne jest uściślanie, krok po kroku, stanowiska Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej oraz innych państw zrzeszonych w ramach koalicji chętnych” — powiedział premier Donald Tusk.
Szef rządu zaznaczył, że celem koalicji jest doprowadzenie do pokoju na Ukrainie, a następnie zapewnienie, by nie został on naruszony, oraz wsparcie procesu odbudowy kraju. Odnosząc się do przebiegu rozmów, wskazał na postęp w pracach nad konkretnymi rozwiązaniami. „Z każdym tygodniem jesteśmy bliżej konkretnych rozwiązań. Dzisiaj także, chociaż to akurat wymaga pełnej dyskrecji, rozmawialiśmy o szczegółowych rozwiązaniach, jak rozumiemy gwarancje bezpieczeństwa i role poszczególnych państw” — dodał premier.
W dalszej części konferencji Donald Tusk odniósł się do roli Polski w realizacji ustaleń. „Tak jak wielokrotnie podkreślałem, Polska jest gotowa i na pewno zrealizuje wszystkie zadania dotyczące logistyki. Ze strony naszych partnerów nie ma oczekiwania obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów. Natomiast udział Polski w zabezpieczeniu działań państw, które będą wspierały Ukrainę, będzie istotny. Polska będzie – i tutaj pewną niedyskrecję popełnię – państwem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne” — oświadczył szef rządu.
Premier wskazał również, że po zakończeniu wojny część państw otrzyma szczególne role decyzyjne. „Każde z zadań ma swojego ‘lidera narodowego’. Wśród tych czterech państw, które będą rozstrzygały, decydowały o tym, jak działać już po zakończeniu wojny, Polska jest jednym z państw wiodących. To jest poważne zadanie i wyzwanie, a nie powód do chwalenia się. Natomiast podkreślam, że nasza obecność w całym procesie pokojowym musi być kluczowa, fundamentalna i taka będzie” — dodał premier.
Szef polskiego rządu wskazał, że „deklaracja paryska” jest potwierdzeniem europejskiej i amerykańskiej woli, by udzielić Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Dodał, że towarzyszą temu ustalenia, jak ma wyglądać udział poszczególnych państw w gwarancjach. Zastrzegł, że te ustalenia są poufne i nadal są w trakcie opracowywania.
Po zakończeniu szczytu szef Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował o pożyczce w wysokości 90 mld euro i zapowiedział wysłanie misji cywilnych oraz wojskowych na teren Ukrainy „Część tych środków zostanie przeznaczona na wsparcie ukraińskich sił zbrojnych, stanowiących pierwszą linię obrony przed agresją” — oświadczył Costa. Zapowiedział także wysłanie na teren Ukrainy misji cywilnych i wojskowych, podkreślając, że „Ukraina musi znajdować się w jak najsilniejszej pozycji — przed zawieszeniem broni, w jego trakcie i po nim”.
Podczas wcześniejszego spotkania z doradcami ds. bezpieczeństwa z państw zachodnich premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że na Ukrainie potrzeba około 800 mld dolarów w ciągu najbliższej dekady, aby zabezpieczyć wydatki gospodarcze i odbudowę kraju. Kwota nie obejmuje kosztów obronności.
Kreys.pl/Rzeczpospolita
































