Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Federalna Służba Antymonopolowa Rosji (FAS) poinformowała o wszczęciu postępowań dotyczących „nieuzasadnionych podwyżek cen paliw" na prywatnych stacjach benzynowych w różnych regionach.
Agencja Interfax opisała we wtorek jak służba walczy z tym, co ocenia jako spekulację na cenach paliw. Niżnonowogrodzki wydział FAS wszczął postępowanie przeciwko przedsiębiorcy sprzedającemu paliwo na stacjach benzynowych pod marką ESCO. Nie zaprzestał on podwyżek mimo wcześniejszego ostrzeżenia ze strony służby. Według FAS, przedsiębiorca sprzedaje również benzynę silnikową i olej napędowy na stacjach benzynowych pod marką Gazprom Neft. Jest zagrożony grzywną.
W czerwcu permski wydział Federalnej Służby Antymonopolowej (FAS) odnotował zmiany cen paliw na stacjach benzynowych Likom, które zajmują dominującą pozycję w kilku gminach. Właściciel stacji benzynowej nie zastosował się do ostrzeżenia FAS w wyznaczonym terminie, po czym agencja wszczęła przeciwko niemu postępowanie w sprawie naruszenia ustawy o ochronie konkurencji.
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Olsztynie zobowiązali dwóch obywateli Ukrainy do powrotu do kraju pochodzenia. Powodem były wielokrotne naruszenia prawa, w tym prowadzenie samochodów pod wpływem alkoholu.
Jak poinformowała w poniedziałek Straż Graniczna, wnioski o wszczęcie postępowań wobec cudzoziemców złożyła Policja. Pierwszy z mężczyzn, 30-letni obywatel Ukrainy, był trzykrotnie skazywany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Mimo, że od piątku Amerykanie wstrzymali bombardowania Iranu, a z Republiki Islamskiej nie są wystrzeliwane rakiety i drony w kierunku amerykańskich baz, arabscy sojusznicy USA nadal są uderzani.
"Times of Israel" podlicza, że w poniedziałek drony uderzały na terytorium Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Iraku. Dziennik powołał się na informację izraelskich sił zbrojnych twierdzących, że zestrzeliły dwa drony lecące w kierunku państwa syjonistycznego jeszcze na terytorium sąsiedniej Jordanii.
Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej także stwierdziło, że podległe mu siły zestrzeliły drony we wschodniej części kraju, oraz w regionie stołecznego Rijadu. Jednak jak zwraca uwagę "Times of Israel" obrona ta mogła nie być całkowicie skuteczna. Zdjęcia satelitarne publikowane na kolejnych kanałach w mediach społecznościowych pokazują rafinerię Abkajk, nad którą unoszą się słupy czarnego dymu, co może sugerować uderzenie jakichś środków napadu.
27 lipca w polskich kalendarzach hagiograficznych wspominany jest św. Innocenty I, papież kierujący Kościołem w latach 401–417.
Jego pontyfikat przypadł na czas sporów doktrynalnych, słabnięcia Cesarstwa Zachodniorzymskiego oraz najazdów barbarzyńskich, których najbardziej wstrząsającym przejawem było złupienie Rzymu przez Wizygotów.
Niewiele wiadomo o młodości przyszłego papieża. Według „Liber Pontificalis” pochodził z Albano w pobliżu Rzymu, a jego ojciec nosił imię Innocenty. Św. Hieronim przedstawiał go natomiast jako syna papieża Anastazego I. Rozbieżność między źródłami sprawia, że dokładny charakter łączącej ich relacji pozostaje przedmiotem dyskusji.
Ukraińska firma Stetman rozwija projekt budowy konstelacji 360 satelitów łączności o wartości 1,1 mld dolarów. System ma być kontrolowany przez państwo i wojsko, odporny na walkę radioelektroniczną oraz mniej zależny od zagranicznych usług, takich jak Starlink. (więcej…)
Prezydent Syrii Ahmed asz-Szara ujawnił, że jego obóz dąży do osiągnięcia porozumienia w sprawie bezpieczeństwa z Izraelem, w proces ten zaangażowanych jest kilka państw.
W wywiadzie dla Al Jazeery wyraził nadzieję na zawarcie z Izraelem umowy, która stałaby się wstępem dla trwałego pokoju z Izraelem. Jednocześnie twierdził jednak, że porozumienie takie nie może naruszać praw do Wzgórz Golan, okupowanych, a następnie jednostronnie anektowanych przez państwo syjonistyczne, jak podała w niedzielę katarsk telewizja.
Asz-Szara twierdził, że Syria pod jego władzą unika jakichkolwiek starć z Izraelem. Zarazem podkreślił, że nie zamierza zbrojnie interweniować w Libanie, do czego zachęca go publicznie preyzdent USA Donald Trump. Poparł jednak libańskiego prezydenta Josepha Aouna i premiera Nawafa Salama, którzy próbują, wpisując się w linię polityczną USA, również zawrzeć jakiś układ z Izraelem i doprowadzić do rozbrojenia Hezbollahu opierającego się państwu syjonistycznemu.
Rząd ma „plan B” na weto prezydenta. Chce rządzić rozporządzeniami