Na polskie drogi trafią ciężarówki nowych klas LHV i EMS, o wiele większe niż współczesne tiry. „Pociągi drogowe” osiągną długość ponad 25 m i masę do 60 ton. Przepisy mają rozwiązać problem niedoboru kierowców i obniżyć emisję z transportu.

Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje program pilotaży, który może wprowadzić do ruchu wydłużone zestawy ciężarowe o długości do 25,25 m. Prace toczą się nad projektem zmian w prawie oznaczonym jako UC133, którego celem ma być uregulowanie zasad testowania dłuższych zestawów na wybranych trasach.

Na razie nie wskazano oficjalnej daty, od kiedy takie pojazdy mogłyby pojawić się na polskich drogach. Projekt ma trafić pod obrady Rady Ministrów w drugim kwartale 2026 roku, a następnie ma zostać skierowany do dalszych prac w parlamencie.

Czytaj też: Polska branża transportowa zwija się w ciszy

Resort zakłada stopniowe wprowadzanie ciężarówek w ramach testów, opartych na systemie indywidualnych zezwoleń oraz na ocenie bezpieczeństwa i infrastruktury. Planowane rozwiązania mają umożliwić wykorzystywanie zestawów o długości około 25 m, składających się z trzech pojazdów zamiast standardowych dwóch, a także dopuszczać użycie naczep o zwiększonej długości przestrzeni ładunkowej.

W planach pilotażu pojawiają się także informacje o możliwości objęcia testami zestawów o większej masie niż obecnie dopuszczalna w Polsce, co wzmacnia obawy części branży dotyczące wpływu zmian na rynek.

Ministerstwo argumentuje, że pilotaż ma poprawić efektywność przewozów, ograniczać koszty w przeliczeniu na jednostkę ładunku oraz częściowo odpowiadać na problem deficytu kierowców. Wskazywana jest również możliwość ograniczenia emisji dwutlenku węgla dzięki przewożeniu większej ilości towarów jednym kursem.

Warto przeczytać: Indyjska korporacja wkracza na europejski rynek transportowy przejmując włoską grupę Iveco

Koncepcja dopuszczenia wydłużonych zestawów funkcjonuje już w części państw europejskich. Podobne rozwiązania obowiązują m.in. w Niemczech i Czechach, a część państw prowadziła testy lub wprowadzała ograniczone dopuszczenia takich pojazdów.

O wprowadzenie EMS w Polsce od lat postuluje branża transportu drogowego. Przedsiębiorcy przekonują, że dwa pojazdy typu EMS mogą wykonywać prace trzech standardowych “tirów”, co pozwala rozwiązać problem niedoboru kierowców zawodowych.

Projekt pracy resortu infrastruktury jest zbieżny z grudniowymi ustaleniami Rady Transportu UE, na której część europejskich ministrów zdecydowała się poluzować przepisy dotyczące drogowego transportu ciężkiego.

Zobacz także: Polscy kierowcy dyskryminowani przez Ukrainę. Mekler: „Ukraiński transport wycina polskich przewoźników”

Kresy.pl/Interia

Tagi: , ,
forma płatności