Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wprowadzającą rozwody pozasądowe, wskazując na konieczność ochrony trwałości małżeństwa i rodziny. Podkreślił, że uproszczona procedura mogłaby prowadzić do obniżenia rangi tej instytucji oraz negatywnych skutków demograficznych.
W czwartek Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzającej rozwody pozasądowe. Tego samego dnia prezydent zawetował również nowelizację Kodeksu wyborczego, wskazując na wątpliwości dotyczące bezstronności i przejrzystości procesu wyborczego. Jednocześnie podpisał trzy inne ustawy dotyczące sportu, jakości wody pitnej oraz prawa lotniczego.
Oświadczenie Prezydenta RP Karola Nawrockiego. pic.twitter.com/Fbp2TQjEts
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) April 30, 2026
„Ustawa ingerowała w fundamenty życia społecznego”
Prezydent wskazał, że proponowane przepisy przewidywały możliwość rozwiązania małżeństwa przed urzędnikiem stanu cywilnego, bez udziału sądu, co jego zdaniem prowadziłoby do sprowadzenia tej decyzji do administracyjnej formalności.
„W tej sprawie moja decyzja była jednoznaczna. Nie dlatego, że państwo nie powinno usprawniać procedur, ale dlatego, że są sprawy, których nie wolno sprowadzać do administracyjnej formalności” — powiedział Prezydent Karol Nawrocki.
W uzasadnieniu decyzji podkreślił znaczenie małżeństwa jako instytucji chronionej przez Konstytucję. Wskazał, że jego zdaniem proponowana zmiana nie miała charakteru technicznego, lecz ingerowała w fundamenty życia społecznego. „Małżeństwo nie jest zwykłym wpisem w rejestrze. Małżeństwo jest jednym z fundamentów życia społecznego. Jest fundamentem rodziny, fundamentem wychowania dzieci, fundamentem trwania wspólnoty narodowej” — dodał.
Potraktowanie małżeństwa jako związku tymczasowego
Prezydent zaznaczył, że obowiązujące przepisy wymagające rozstrzygnięcia sądowego pełnią funkcję ochronną, pozwalając uwzględnić okoliczności takie jak zależności ekonomiczne, presja psychiczna czy nierównowaga stron.
W wystąpieniu zwrócił uwagę na rozwiązania zawarte w projekcie, które różnicowały tryb rozwodu w zależności od posiadania dzieci. Według propozycji małżeństwa bezdzietne mogłyby rozwiązać związek po roku przed urzędnikiem, natomiast w przypadku posiadania dzieci konieczne byłoby postępowanie sądowe.
Prezydent ocenił, że takie rozwiązanie mogłoby prowadzić do traktowania małżeństwa jako związku tymczasowego oraz wpływać negatywnie na decyzje o posiadaniu dzieci.
„Świadomość takiej procedury — rozstania wymagającego wyłącznie kilku podpisów — zachęci do traktowania małżeństwa jedynie jako związku na próbę” — powiedział.
„Rolą państwa nie jest ułatwiać rozpad, rolą państwa jest to, by rodziny chronić”
W kontekście sytuacji demograficznej wskazał, że decyzje dotyczące posiadania dzieci są ściśle powiązane z zawieraniem małżeństw. Przywołał dane, według których 86 proc. Polaków łączy decyzję o posiadaniu potomstwa z zawarciem małżeństwa, a cztery na pięć dzieci rodzi się w takich związkach.
Prezydent odniósł się również do argumentów finansowych przedstawionych w uzasadnieniu projektu. Zgodnie z nimi nowe przepisy mogłyby przynieść gminom dodatkowe wpływy w wysokości około 14,5 mln zł rocznie. „Czy te kilkaset złotych powinno być argumentem za zmianą o tak głębokich konsekwencjach społecznych>” — oświadczył Nawrocki.
Wskazał również, że jednym z celów projektu było odciążenie sądów, co jego zdaniem nie może odbywać się kosztem funkcji ochronnej wymiaru sprawiedliwości wobec rodziny. „Rolą państwa nie jest ułatwiać rozpad tego, co najważniejsze. Rolą państwa jest to, by rodziny chronić” — podkreślił prezydent.
W decyzji o wecie prezydent powołał się także na opinie ekspertów, w tym Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie oraz Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”.
„Małżeństwo w stylu Las Vegas — szybko zawarte i łatwe do zakończenia — może sprawdza się w filmach. W poważnym państwie prawo nie jest scenariuszem filmowym” — dodał Nawrocki.
Kresy.pl/prezydent.pl























_02.jpg)




