1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Ucierpią zatem przedsiębiorstwa, których podwyżki nie ominą. Tym samym zdrożeje wszystko, produkcja, transport, a co za tym idzie, zdrożej wszystko, m.in. żywność, usługi, itp. i przeciętny Kowalski i tak zapłaci więcej, a dodatkowo budżet straci 2 mld zł. Brawo. -_- Rząd zamiast dbać o ekonomię i interes narodowy, tak, żeby gospodarka przekładała się na wyższe zarobki Polaków, woli kosztem dziurawego budżetu doraźnie i pozornie zniwelować skutki drożyzny -będącej swoją drogą skutkiem durnej lewackiej (czyt. stricte marskistowskiej) polityki UE. Wnioski? 1- PiS faktycznie nie ma pojęcia o gospodarce; 2- te nędzne kreatury na stołkach boją się i robią pod siebie. Widzieli, że tu w Polsce potrafi się zebrać 200 tys. ludzi (MN), widzą też, co podwyżki akcyzy spowodowały we Francji i Belgii. Więc robią pod siebie. Obawiam się jednak, że i tak w końcu wyjście na ulice stanie się konieczne, prędzej, czy później. Ani PiS, ani środowiska PO nie zmienią swojego postępowania. Niszczenie resztek własnej gospodarki, państwa i działanie przeciw interesowi Polaków będzie mieć miejsce dopóty, dopóki będzie im się na to pozwalać. Słowem, decyzja do 4 liter, a zabieg miał tylko jeden cel: zapobiec skokowemu wzrostowi niezadowolenia społecznego, co mogłoby prawdopodobnie zaowocować masowymi protestami. Czyli wciąż liczą na głupotę przeciętnego Polaka.