Remonty milionów budynków, paszporty klimatyczne, zakaz stosowania paliw kopalnych oraz obowiązek całkowitej bezemisyjności do 2050 r. – to założenia unijnej strategii klimatycznej Fit for 55, której realizacja może kosztować Polskę nawet 1,5 bln zł.

W ramach strategii klimatycznej Fit for 55 Unia Europejska zobowiązała państwa członkowskie do osiągnięcia neutralności emisyjnej budynków do 2050 r. Nowe przepisy, w tym znowelizowana dyrektywa o charakterystyce energetycznej budynków (EPBD), której wersję Parlament Europejski przegłosował 14 marca 2023 r., zakładają szereg rygorystycznych wymagań dotyczących energochłonności budynków i eliminacji emisji z paliw kopalnych.

Zgodnie z zapisami dyrektywy, niemal wszystkie nowe budynki w UE – zarówno mieszkalne, jak i użyteczności publicznej – będą musiały spełniać wymogi zeroemisyjności od 2028 r. Dla budynków publicznych obowiązek ten będzie obowiązywać już od 2026 r. Budynki istniejące mają zostać zmodernizowane do poziomu bezemisyjnego do 2050 r., z wyjątkiem obiektów zabytkowych, wybranych budynków przemysłowych oraz miejsc kultu religijnego.

W praktyce oznacza to konieczność przeprowadzenia masowych remontów milionów budynków w Polsce. Szacunkowe koszty tej transformacji są bardzo wysokie. Według danych zawartych w Długoterminowej strategii renowacji budynków z 9 lutego 2022 r., inwestycje te mogą pochłonąć ok. 1,5-2,0 proc. PKB rocznie przez najbliższe dekady. Eksperci Konfederacji Lewiatan oszacowali łączny koszt transformacji na poziomie ok. 1,5 bln zł w perspektywie 30 lat.

Dyrektywa EPBD wprowadza także limity zużycia energii pierwotnej. Dla budynków mieszkalnych w Polsce wynosić mają one 65 kWh/(mkw. x rok), a dla budynków biurowych – 85 kWh/(mkw. x rok). W przeciwieństwie do obecnych przepisów krajowych, limity te mają obejmować nie tylko nieodnawialną, ale także odnawialną energię pierwotną.

Modernizacje budynków mają objąć także zmianę źródeł ogrzewania. Jak wskazuje portal farmer.pl, w związku z wdrażaniem Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) zakazane będzie stosowanie paliw kopalnych, takich jak węgiel czy ekogroszek, już od 2030 r. Nowe domy oddawane do użytku po tej dacie będą musiały być zeroemisyjne, a do 2050 r. wymogi te obejmą również istniejące budynki – niezależnie od wieku i rodzaju konstrukcji.

W celu weryfikacji spełniania wymogów energetycznych planowane jest wprowadzenie tzw. paszportów budynkowych. Przewiduje się, że każdemu budynkowi zostanie przypisana klasa energetyczna w skali od A do G. Obecnie około 15 proc. budynków w Polsce zalicza się do klasy G, co może skutkować ograniczeniem prawa do ich wynajmu lub sprzedaży w przyszłości. Analogiczne regulacje obowiązują już we Francji – od 2023 r. zakazano tam wynajmu nieruchomości o klasie G, a od 2028 r. zakaz obejmie również mieszkania z klasą F.

Wśród dodatkowych zapisów dyrektywy EPBD znajduje się również obowiązek wprowadzenia systemu kar dla właścicieli budynków niespełniających wymogów. Zgodnie z art. 34, „przewidziane kary muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”.

Obok przepisów dotyczących instalacji cieplnych, Unia Europejska planuje wprowadzić nowy, rozszerzony system handlu emisjami ETS2, który obejmie również sektor transportu i budownictwa. Zacznie on obowiązywać od 2027 r. Wiąże się on z nałożeniem opłat za emisję dwutlenku węgla. Średnie gospodarstwo domowe emituje ok. 6 ton CO2 rocznie. Oznaczałoby to dodatkowy koszt w wysokości ok. 1,2 tys. zł rocznie.

Zobacz: Unijny system ETS2 uderzy w portfele Polaków. Ceny szybko wzrosną

„Dla przeciętnej polskiej rodziny (statystycznie średniej na bazie danych GUS) skumulowany dodatkowy koszt ETS2 w przypadku ogrzewania gazem wyniesie w latach 2027–2030: 6 338 zł, a w latach 2027–2035: 24 018 zł. W przypadku wykorzystania węgla będzie to odpowiednio 10 311 zł i 39 074 zł. Aby pokryć dodatkowe koszty związane z ETS2 przeciętna polska rodzina w 2027 roku w przypadku ogrzewania gazem będzie musiała wydać równowartość 45% (w 2030 r. – 82%) miesięcznego minimalnego wynagrodzenia, a w przypadku ogrzewania węglem 73% (w 2030 r. – 134%)” – czytamy w raporcie „Analiza wpływu ETS2 na koszty życia Polaków”.

Warto zaznaczyć, że od 2025 r. Unia Europejska obniżyła także średni limit emisji CO2 nowych samochodów do 81 g/km, o ma wymusić wzrost udziału pojazdów elektrycznych w sprzedaży. Przekroczenie limitu ma skutkować karami w wysokości 95 euro za każdy dodatkowy gram CO2 na kilometr, pomnożonym przez liczbę sprzedanych aut.

Kolejną kwestią jest wymóg termomodernizacji budynków. W Polsce ponad 4 mln budynków wymaga docieplenia ścian, wymiany okien, instalacji nowych systemów grzewczych czy wykonanie audytów energetycznych.

Przeczytaj również: “Drenaż finansowy, utrata miejsc pracy i konkurencyjności”. Bosak o tzw. zielonej transformacji

Czytaj: Polskie ceny energii dla przemysłu jednymi z najwyższych na świecie

Kresy.pl/X/bankier.pl

Tagi: , ,
forma płatności