Urząd Miasta Łodzi wynajął biurowiec przy Wólczańskiej na nową siedzibę. Umowa ma ma trwać 15 lat, a łączny koszt czynszu określono na 287 mln zł. Niezależny radny Kosma Nykiel skrytykował decyzję władz, zestawiając koszt wynajmu z zakupem siedziby przez urząd marszałkowski za 160 mln zł. Mimo wynajmu nowego budynku, nie wszystkie wydziały się tam przeniosą. Ponadto powierzchnia zajmowana przez urząd zmniejszy się z 43 tys. m kw. do 21 tys. m kw.
We wtorek do wieloletniej prognozy finansowej Łodzi wprowadzono autopoprawkę dotyczącą nowej siedziby Urzędu Miasta Łodzi. Po wielogodzinnych obradach radni zgodzili się na wynajem powierzchni w University Business Park I przy ul. Wólczańskiej 178. Przeniesienie urzędników zaplanowano na lata 2026–2027. Za uchwałą głosowało 18 radnych, przeciw było 8, wstrzymało się 8. Wartość wydatków na czynsz w horyzoncie 15 lat określono na 287 mln zł. Część reprezentacyjna, w tym gabinet prezydent miasta, pozostanie przy ul. Piotrkowskiej 104; scentralizowane zostaną wydziały obsługi klientów i administracyjne.
Radny niezrzeszony Kosma Nykiel informował, że temat nie pojawił się wcześniej na komisji finansów. Na swoim blogu napisał: „287 milionów złotych na najem biurowca przy Kościuszki od 2025 do 2041 roku. Rocznie koszt od 17,8 do 21 milionów złotych – a i tak nie wszystkie wydziały się tam przeniosą. Świetny deal, co nie? Jeszcze elegancko wrzucony na kilkanaście godzin przez sesja Rady Miejskiej, bez poinformowania nawet własnych radnych.” W rozmowie z „Wyborczą” powiedział: „Gdyby był to dobry pomysł, to miasto poinformowałoby o tym na konferencji prasowej, a nie robiło taką wrzutkę. Ma to kosztować niemal 300 milionów złotych, tymczasem nie zostało nawet przedstawione porównanie kosztów w innych lokalizacjach. Rodzi to dużo pytań.” Zwrócił uwagę, że urząd marszałkowski w Łodzi kupił swoją dotychczasową siedzibę za 160 mln zł, podczas gdy wynajem University Business Park I ma kosztować 287 mln zł.
Decyzję skomentował także na swoim profilu Facebook: „Radni mają być postawieni przed faktem dokonanym – a nadal nie wiadomo, które wydziały mają się tam przenieść, jaki los będzie czekał zabytkowe budynki w posiadaniu Urzędu i w końcu dlaczego miasto ma płacić prywatnemu właścicielowi czynsz wynoszący przynajmniej kilkanaście milionów złotych rocznie, skoro Marszałkowo kupuje na własność”.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Bartosz Domaszewicz stwierdził: „Jest to tańsze niż utrzymanie przez 15 lat wszystkich budynków, które wynajmuje UMŁ, łączna oszczędność to 100 mln zł.” Dodał: „Myślę, że to wymaga rzetelnej debaty, radny Nykiel porównuje do siebie dwa nieporównywalne budynki ,o innej wielkości. Nie wie jak wygląda całość umowy, w ramach której miasto otrzymuje m.in. cały sprzęt komputerowy, umeblowanie, a także zwolnienie z kosztów eksploatacji tego budynku, które sięgają kilkudziesięciu milionów złotych.” Przewodniczący wskazał także: „Cena wynosi 53 zł za metr kwadratowy. W efekcie powierzchnia zajmowana przez urząd zmniejszy się z 43 tys. m kw. do 21 tys. m kw. Cały proces jest prowadzony przez doradcę nieruchomości – CBRE, największą tego typu firmę na świecie. Miasto miało całą listę różnych ofert, były prowadzone negocjacje. Jestem przekonany, że jak ktoś się będzie kierował nie populizmem, tylko liczbami, to będzie miał dosyć jasny obraz sytuacji.”
Skarbnik miasta Krzysztof Mączkowski przekazał, że umowa najmu ma obowiązywać do 2041 r. „Rozpoczęcie umowy jest planowane na rok 2026.” Sekretarz miasta Wojciech Rosicki przedstawił prezentację dotyczącą projektu, wyjaśniając m.in., że dziś UMŁ działa w kilkudziesięciu lokalizacjach, a standard licznych budynków nie spełnia wymogów, co potwierdzają decyzje PIP. „Chcę przeprosić radnych, temat był przedstawiony na klubie KO, nikt nie wnosił, że potrzebuje dodatkowych informacji. Na dwa dni przed sesją okazało się, że u części radnych KO związanych głównie z ‘marszałkowem’ pojawiły się duże wątpliwości dotyczące procesu.” Zapewnił także: „Zaoszczędzimy ponad 100 mln zł.” Sekretarz dodał, że z przeznaczonych do opuszczenia nieruchomości miasto planuje się wycofać m.in. z lokalizacji przy ul. Widzewskiej, Krzemienieckiej i Zachodniej, a uzyskane oszczędności pozwolą poprawić standard obsługi w pozostających budynkach, przy zapewnieniu ponad 200 miejsc parkingowych.
Miasto korzysta z doradztwa CBRE, z którą współpracę rozpoczęto na początku 2025 r. Firma przedstawiła 11 propozycji lokalizacji i projektów. Wybrano University Business Park I ze względu na warunki finansowe i logistyczne. Rozważana Brama Miasta B miała kosztować ponad 619 mln zł przez 20 lat. Czynsz bazowy w Bramie Miasta wynosił niemal 64 zł/m², a w University Business Park niespełna 54 zł/m². Wybrana lokalizacja obejmuje 55 miesięcy wakacji czynszowych, większą liczbę miejsc parkingowych (w porównaniu z 130 miejscami przy Bramie Miasta), 77,5 mln zł zachęt finansowych oraz 0,5 mln zł dopłaty na przeprowadzkę. Według CBRE miasto może uzyskać ponad 66 mln zł ze sprzedaży dotychczasowych nieruchomości.
Radna KO Beata Bilska pytała o tryb informowania radnych i dostęp do prezentacji. Sekretarz miasta wskazał, że informacje przekazał wiceprezydent Tomasz Piotrowski. W kontekście planów budowy nowego ratusza w Nowym Centrum Łodzi przypomniano, że miasto dysponuje działką przy Rynku Kobro; projekt może zostać przywrócony w późniejszym terminie.
Podczas sesji padła także wypowiedź radnego PiS Piotra Ciepluchy: „Mają być tam relokowane Zespół do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych, Wydział Spraw Obywatelskich. Czyli dowody osobiste i w zasadzie wszystkie nasze dane osobowe będą w budynku, który nie jest budynkiem publicznym, należącym do nas wszystkich podatników, tylko do prywatnego właściciela.” Doradca rynku nieruchomości Tomasz Błeszyński ocenił: „To strategiczna zmiana wpływająca na finanse miasta, przestrzeń publiczną, dostęp do usług i wizerunek instytucji na dekady. Przykłady Warszawy, Wrocławia i Gdańska pokazują, że zarówno wynajem, jak i inwestycje we własne obiekty mają swoje argumenty. Kluczowe jest jednak, by wybór opierał się na rzetelnej analizie kosztów i skutków oraz na szerokich konsultacjach społecznych.”
Może Cię zainteresować: Łódzka uczelnia fabryką fikcyjnych dyplomów dla cudzoziemców
Kresy.pl/radiolodz.pl/Gazeta Wyborcza
































