Prowadzący gruzińskiego opozycyjnego kanału telewizyjnego Rustawi-2 Giorgi Gabunia występując w programie na żywo obrzucił obelgami prezydenta Rosji Władimira Putina. Pomimo oburzenia gruzińskich i rosyjskich władz stacja postanowiła go tylko zawiesić na dwa miesiące.

Gabunia naubliżał Putinowi na antenie Rustawi-2 w niedzielę wieczorem. Będąc sam w studio wygłosił w języku rosyjskim ponad minutową tyradę pełną wulgaryzmów. „Na naszej pięknej ziemi nie ma miejsca dla tak nędznego stwora, takiego dziwoląga jak ty. Jesteś śmierdzącym okupantem” – brzmiało jedno z łagodniejszych zdań. Gabunia obrażał nie tylko Putina, lecz również jego nieżyjącą matkę.

Po audycji pod siedzibą Rustawi-2 zebrał się tłum demonstrantów oburzonych wystąpieniem Gabuni, domagających się jego zwolnienia. Tymczasowo przerwano nadawanie programu twierdząc, że pracownicy stacji są zagrożeni i atakowani przez protestujących. Szef Rustawi-2 wezwał ministerstwo spraw wewnętrznych do zapewnienia ochrony dziennikarzom.

Wystąpienie Gabuni skrytykowały gruzińskie władze. W oświadczeniu wydanym przez administrację prezydent Zurabiszwili słowa dziennikarza nazwano „niedopuszczalnym prowokowaniem zaostrzenia sytuacji w regionie”.

„Jest to nakierowane albo na sprowokowanie nowej wojny, albo jest to rewanż za niedokończony zamach stanu. W jakimkolwiek przypadku jest to działanie przeciw krajowi” – stwierdziła gruzińska prezydent.

Zdaniem premiera Gruzji Mamuki Bachtadzego słowa Gabuni były „kategorycznie niedopuszczalne”. W jego opinii stanowiły „obrzydliwą prowokację i próbę destabilizacji” Gruzji.

Inne zdanie ma kierownictwo stacji Rustawi-2, które uważa, że cel Gabuni był „słuszny”, jedynie forma wystąpienia była „niedopuszczalna”. Z tego powodu dziennikarz został zawieszony na 2 miesiące; później ma wrócić do pracy. Odmówiono zwolnienia Gabuni twierdząc, że nie złamał prawa.

Kreml nazwał wystąpienie gruzińskiego dziennikarza „absolutnie niedopuszczalnym”. Wyrażono przypuszczenie, że miało ono na celu „jeszcze bardziej skomplikować stosunki rosyjsko-gruzińskie”, bądź też było konsekwencją „absolutnego szaleństwa”. Jednocześnie zauważono, że słowa Gabuni zostały potępione przez gruzińskie władze.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, w nocy z 20. na 21. czerwca br. w Tbilisi doszło do zamieszek i starć z policją, których powodem było wystąpienie Siergieja Gawriłowa, rosyjskiego komunistycznego deputowanego Dumy, izby niższej parlamentu Federacji Rosyjskiej, w gruzińskim parlamencie. Gawriłow, który w przeszłości wyrażał poparcie na rzecz niepodległości Abchazji i Osetii Południowej, które Gruzja uważa za regiony separatystyczne, ale swoje, zajął miejsce przewodniczącego gruzińskiego parlamentu i wygłosił przemówienie w języku rosyjskim. To mocno nie spodobało się Gruzinom, którzy odebrali to jako symboliczną oznakę dominacji ze strony Rosji i niepożądanego wpływu Moskwy na Gruzję. Pod budynek parlamentu przyszli demonstranci, którzy w pewnym momencie podjęli próbę wtargnięcia do budynku. Doszło do starć z policją, która użyła gazu łzawiącego i broni gładkolufowe. Starcia trwały do godziny 5. nad ranem. Rannych zostało ponad 200 ludzi, zatrzymano ponad 300 osób. W kolejnych dniach demonstracje, podczas których domagano się przyspieszonych wyborów, były kontynuowane, lecz już bez takich incydentów.

Kresy.pl / Interfax / TVP Info / nv.ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz