Rząd Borisa Johnsona ma szykować się do przywrócenia obligatoryjnego stosowania tradycyjnego brytyjskie systemu miar i wag.

Informację taką podał w sobotę dziennik “The Guardian”. Według gazety szef rządu ma ogłosić powrót do imperialnego systemu miar i wag przy okazji obchodów 70-lecia panowania królowej Elżbiety II. Do tej pory były one wypierane przez rozpowszechniony w Europie system metryczny. W brytyjskich sklepach i na opakowaniach brytyjskich towarów znów zatem zaczną królować funty, uncje i pinty.

Od 1995 r. towary sprzedawane w Unii Europejskiej muszą mieć podawaną masę i wymiary właśnie w systemie metrycznym. A od 2000 r., kiedy weszła w życie dyrektywa UE o wagach i miarach, handlowcy są prawnie zobowiązani do używania jednostek metrycznych przy sprzedaży według wagi lub miary świeżych produktów. Od początku wywoływało to protesty brytyjskich tradycjonalistów i było kolejnym argumentem dla miejscowych eurosceptyków oskarżających UE o zbyt daleko idące ingerencje w życie Wielkiej Brytanii i jej mieszkańców.

“The Guardian” ocenia, że ruch Johnsona jest obliczony właśnie na mobilizację poparcia eurosceptycznego elektoratu, w warunkach ogólnego spadku liczby zwolenników jego Partii Konserwatywnej. Zaszkodziła jej szczególnie “partygate”, czyli afera mająca za kanwę przyjęcia jakie premier organizował w 2020 i 2021 r., gdy obywateli obowiązywały restrykcyjne zasady w kwestii zgromadzeń i imprez wdrożone dla zwalczania szerzenia się koronawirusa.

Johnson, który popierał Brexit, przywrócenie tradycyjnego, imperialnego systemu miar i wag zapowiadał jeszcze w czasie kampanii wyborczej w 2019 r.

Obecnie jedynie w trzech państwach świata używa się przeważnie tego systemu – w USA, Liberii i Mjanmie.

Czytaj także: Media: Johnson planuje alternatywny dla UE, antyrosyjski sojusz z udziałem Polski i Ukrainy

theguardian.com/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply