Unia Europejska przygotowuje plany wsparcia państw członkowskich w przypadku ataku militarnego, niezależnie od ewentualnego zaangażowania USA w ramach NATO. Rosnący sceptycyzm w Waszyngtonie wobec zobowiązań sojuszniczych skłania UE do analizy praktycznego zastosowania klauzuli wzajemnej obrony z art. 42.7 traktatu UE – informuje Politico.
W kontekście rosnących obaw o bezpieczeństwo Europy, państwa Unii Europejskiej rozpoczęły dyskusję nad praktycznym zastosowaniem klauzuli wzajemnej obrony zawartej w art. 42.7 traktatu UE.
Zasady działania klauzuli 42.7
Klauzula ta zobowiązuje państwa członkowskie do udzielenia pomocy innemu krajowi UE w przypadku zbrojnej agresji, jednak jej mechanizm działania pozostaje nieprecyzyjny. Dotychczas została zastosowana tylko raz, przez Francję po zamachach terrorystycznych w 2015 roku.
Zobacz też: Wywiad: Rosja może być gotowa do wojny z państwami bałtyckimi w dwa lata po zakończeniu walk na Ukrainie
W odpowiedzi na rosnące napięcia bezpieczeństwa oraz działania Rosji, unijni urzędnicy analizują możliwe scenariusze wykorzystania tego instrumentu w sytuacji kryzysowej. Wątpliwości pogłębił niedawny incydent na Cyprze, gdzie po ataku dronów państwo to nie zdecydowało się na formalne uruchomienie art. 42.7.
Ćwiczenia i scenariusze reagowania
W maju planowane jest zamknięte spotkanie ambasadorów państw członkowskich w ramach Komitetu Politycznego i Bezpieczeństwa, podczas którego przeprowadzone zostaną ćwiczenia symulacyjne dotyczące zastosowania tej klauzuli. Rozważany jest scenariusz ataku hybrydowego obejmującego dwa państwa członkowskie, co ma pozwolić na ocenę mechanizmów reagowania.
Jednocześnie państwa położone na wschodniej flance UE podkreślają, że art. 42.7 nie powinien zastępować mechanizmów NATO. „Z zadowoleniem przyjmujemy wysiłki UE na rzecz większego zaangażowania w obronę i bezpieczeństwo Europy” — powiedział łotewski minister obrony Andris Sprūds w rozmowie z Politico. „[…] powinien być spójny z artykułem 5 NATO, ale nie powinien z nim konkurować” — dodał minister.
Podobne stanowisko przedstawił minister obrony Estonii Hanno Pevkur, wskazując na znaczenie struktur sojuszniczych. „[…] artykuł 5 […] podstawą zbiorowego bezpieczeństwa” — powiedział minister obrony Estonii Hanno Pevkur. „[…] artykuł 42.7 jako istotny wyraz europejskiej solidarności […] zapewnia poziom operacyjnej gotowości wojskowej, który gwarantuje naszą obronę” — dodał.
Może Cię zainteresować: Rosja oskarża NATO o ćwiczenie zajęcia Królewca
Równolegle w Brukseli toczy się debata dotycząca relacji między mechanizmami unijnymi a zobowiązaniami wynikającymi z NATO. Część dyplomatów wskazuje, że nadmierne eksponowanie art. 42.7 mogłoby zostać odebrane jako próba ograniczenia roli Sojuszu.
Wątpliwości te wzmacniają sygnały płynące z Waszyngtonu. Administracja prezydenta Donalda Trumpa wielokrotnie podkreślała konieczność zwiększenia wydatków obronnych przez europejskich sojuszników oraz uzależniała pełne zaangażowanie od ich wkładu w bezpieczeństwo.
„Sojusznicy, którzy nadal nie wywiązują się ze swoich obowiązków na rzecz wspólnej obrony, poniosą konsekwencje” — powiedział sekretarz obrony Pete Hegseth.
Ponadto ujawniony niedawno wewnętrzny dokument Pentagonu przewiduje możliwość zawieszenia Hiszpanii w NATO. Ma to związek z odmową udostępnienia baz i przestrzeni powietrznej dla operacji USA przeciwko Iranowi.
Plan działania pod przewodnictwem Cypru
Mimo tych sygnałów państwa europejskie dążą do utrzymania spójności NATO jako podstawowego filaru bezpieczeństwa. Jednocześnie rozwijane są działania mające na celu wzmocnienie zdolności obronnych w ramach UE, przy zachowaniu zasady subsydiarności i poszanowania kompetencji krajowych.
Na Cyprze, który obecnie sprawuje rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE i nie należy do NATO, trwają prace nad przygotowaniem planu działania na wypadek uruchomienia art. 42.7. „Przeprowadzimy dyskusję i przygotujemy, powiedzmy, plan operacyjny na wypadek, gdyby któreś z państw członkowskich uruchomiło ten artykuł” — powiedział prezydent Cypru Nikos Christodoulides.
W ocenie państw członkowskich klauzula unijna ma stanowić uzupełnienie istniejących gwarancji bezpieczeństwa, a nie ich zastępstwo. „[…] silnym uzupełnieniem politycznym, a nie zamiennikiem solidnych gwarancji wojskowych udzielanych przez NATO” — podkreślił minister obrony Estonii.
Kresy.pl/Politico




























