Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wyraził brak akceptacji dla kształtu porozumienia osiągniętego przez Radę Europejską w sprawie wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. Rezolucja nie jest prawnie wiążąca.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa za przyjęciem rezolucji zagłosowało 465 deputowanych, przeciw było 150, 67 wstrzymało się od głosu. Przygotowały ją frakcje Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Socjalistów i Demokratów (S&D), Odnowić Europę, Zielonych oraz Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE). Rezolucja nie znalazła poparcia u Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) – frakcji, do której należy Prawo i Sprawiedliwość.

W rezolucji wyrażono brak akceptacji dla porozumienia w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027 w obecnym kształcie. Parlament Europejski chce negocjacji w sprawie budżetu. Pozytywnie oceniono natomiast porozumienie w sprawie funduszu odbudowy. Jak pisze PAP „eurodeputowani chcą zakończenia prac nad proponowanym przez Komisję mechanizmem ochrony budżetu UE w przypadku systemowego zagrożenia unijnych wartości”.

Jak można przeczytać na stronie PE, jeśli chodzi o długoterminowy budżet UE, eurodeputowani nie zgadzają się z cięciami dokonanymi w programach zorientowanych na przyszłość i uważają, że „podkopią one podstawy trwałego i prężnego ożywienia”. W rezolucji wskazano na ryzyko zmniejszenia wydatków na sztandarowe programy UE dotyczące ochrony klimatu, transformacji cyfrowej, zdrowia, młodzieży, kultury, badań naukowych i ochrony granic.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Europosłowie stwierdzili, że „nie mogą zaakceptować złego porozumienia” i są gotowi odmówić zgody na długoterminowy budżet UE do czasu osiągnięcia zadowalającego porozumienia w nadchodzących negocjacjach między Parlamentem a Radą. W rezolucji potwierdzono także, że PE nie wyrazi zgody na wieloletnie ramy finansowe bez porozumienia w sprawie reformy systemu zasobów własnych UE.

PE „mocno ubolewa”, że Rada Europejska znacząco osłabiła wysiłki KE i PE na rzecz utrzymania praworządności, praw podstawowych i demokracji w ramach budżetu i programu odbudowy. – czytamy na stronie Europarlamentu. PE domaga się też, aby prawnie wiążąca śródokresowa rewizja wieloletnich ram finansowych weszła w życie najpóźniej do końca 2024 roku. Przegląd ten musi według europosłów obejmować pułapy na okres 2025-2027, wprowadzenie dodatkowych zasobów własnych i wdrażanie celów w zakresie klimatu i różnorodności biologicznej.

Rezolucja jest politycznym stanowiskiem PE, które służy jako mandat do zbliżających się negocjacji w sprawie przyszłego unijnego finansowania i odbudowy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w nocy z poniedziałku na wtorek zakończył się szczyt unijny ws. budżetu UE na lata 2021-2027 i funduszu odbudowy, który trwał w Brukseli od piątkowego poranka. Tzw. „państwa oszczędne” zgodziły się na utrzymanie wysokość budżetu na poziomie 750 mld euro w formie dotacji i pożyczek. Duże spory w kwestii wyniku rozmów przywódców UE wywołała kwestia „praworządności”. Przedstawiciele UE podali, że będzie ona jednym z kryteriów przyznawania unijnych funduszy. Z kolei premierzy Polski i Węgier twierdzili, że „praworządność” nie będzie powiązana z wypłatą środków. Wstępną analizę postanowień szczytu opublikował w mediach społecznościowych członek zarządu partii Ruch Narodowy Michał Wawer. „Otwarta droga do stworzenia mechanizmu uzależniającego wypłatę funduszy od tzw. +praworządności+. Dokładny mechanizm represji ma być przyjęty WIĘKSZOŚCIĄ kwalifikowaną przez Radę UE. W oficjalnych konkluzjach pojawiła się też przywoływana przez PiSowskich optymistów adnotacja o zajęciu się tą sprawą przez Radę Europejską (która istotnie decyduje jednomyślnie). Adnotacja jest jednak niejasna i może być różnie interpretowana. Nawet w najbardziej korzystnej dla nas wersji zrobiliśmy krok w tył, wyrażając ramową zgodę na stworzenie mechanizmu. W wersji dla nas niekorzystnej Rada UE przyjmie po prostu mechanizm większością głosów bez naszej zgody i zacznie go stosować” – napisał Wawer, odnosząc się do rządowych komunikatów.

PRZECZYTAJ: Budżet UE i praworządność – jest oficjalne tłumaczenie na język polski. Nie milkną komentarze

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / polsatnews.pl / europarl.europa.eu




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz