Berlin twierdzi, że Waszyngton przekazał pisemne zapewnienia, że sankcje nałożone na rosyjskie koncerny nie obejmą niemieckich spółek zależnych Rosnieftu. Rząd Niemiec wskazuje, że aktywa są pod państwowym zarządem i „oddzielone” od macierzystej spółki, a Rosneft Deutschland ma udziały w trzech rafineriach odpowiadających za 12 proc. mocy przerobowych kraju.

Rząd USA udzielił pisemnych zapewnień, że niemiecka działalność Rosnieftu nie będzie objęta nowymi sankcjami energetycznymi, ponieważ aktywa w Niemczech nie znajdują się już pod kontrolą Rosji – przekazała niemiecka minister gospodarki i energii Katherina Reiche. Już w zeszłym tygodniu kanclerz Niemiec Friedrich Merz wyraził przekonanie, że Stany Zjednoczone udzielą wyłączenia spod sankcji niemieckiej filii.

Według  informacji agencji Bloomberg, istniały obawy, że Rosnieft Deutschland może zostać odcięta od kluczowych klientów, jeśli nie uzyska wyłączenia spod sankcji USA. Część banków, firm handlujących ropą oraz koncernów paliwowych miała już zagrozić zakończeniem współpracy ze spółką.

Niemcy argumentują, że od 2022 r. aktywa Rosnieft Deutschland i podmiotów powiązanych pozostają pod państwowym zarządem i są „oddzielone” od grupy macierzystej, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa paliwowego kraju. Wśród tych aktywów znajduje się rafineria PCK w Schwedt, jedna z największych w Niemczech, odpowiadająca za ponad 12 proc. zdolności przetwórczej paliw. Rosnieft posiada 54,17 proc. udziałów w PCK Schwedt, a także 24 proc. udziałów w MiRo oraz 28,57 proc. w rafinerii Bayernoil. Rzeczniczka PCK przekazała, że zakład „jest w kontakcie z ministerstwem energii w sprawie trwających rozmów z amerykańskimi władzami nakładającymi sankcje” — powiedziała rzeczniczka rafinerii.

Rząd federalny podkreśla, że niemieckie spółki Rosnieftu „nie mogą być kontrolowane z Rosji i nie generują dochodów dla rosyjskiej spółki-matki ani państwa rosyjskiego” — zaznaczył rzecznik resortu gospodarki. Równolegle Berlin powstrzymał się od pełnej nacjonalizacji i poszukuje nabywcy udziałów, aby trwale rozwiązać stan zarządu państwowego. Obawy rynku, że sankcje mogłyby wstrzymać działalność spółek zależnych w Niemczech, miały związek z sygnałami o możliwym wstrzymaniu współpracy przez część handlarzy ropą i banków.

Wielka Brytania nałożyła sankcje na Rosnieft w tym samym czasie co USA, przyznając jednocześnie wyjątek dotyczący niemieckich spółek zależnych. Po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę niemiecki rząd przejął kontrolę nad częścią rosyjskich aktywów energetycznych na swoim terytorium, oddając je pod nadzór państwowy. Wcześniej pod nadzór państwa trafiła także spółka zależna Gazpromu, a w celu stabilizacji rynku Berlin znacjonalizował importera gazu Uniper.

Przypominamy, że 22 października Stany Zjednoczone zatwierdziły sankcje wobec Rosniefti i Łukoilu, dwóch największych rosyjskich koncernów naftowych. Sankcje dotknęły również 34 spółki zależne. Rosnieft, największy producent ropy w Rosji, odpowiada za niemal połowę krajowego wydobycia, co stanowi 6 proc. produkcji światowej. Decyzja amerykańskiego Departamentu Skarbu wywołała wzrost cen ropy i postawiła pod presją państwa korzystające z dostaw surowca z Rosji, w tym Węgry i Słowację. Premier Viktor Orban zapowiedział, że Węgry będą szukać sposobów na ograniczenie skutków amerykańskich restrykcji.

Decyzja ta nastąpił dzień po tym, jak Trump ogłosił, że planowane spotkanie z Putinem w Budapeszcie zostanie odłożone na czas nieokreślony. „Za każdym razem, gdy rozmawiam z Władimirem, prowadzę z nim dobre rozmowy, a potem nic z nich nie wynika. Po prostu nic z nich nie wynika” –Trump stwierdził w środę po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, na którym omawiano negocjacje pokojowe.

Nowe sankcje USA zbiegły się z decyzjami Unii Europejskiej, która przyjęła 19. pakiet restrykcji wobec Rosji, obejmujący po raz pierwszy skroplony gaz ziemny i zakładający całkowite wstrzymanie importu gazu z Rosji od 1 stycznia 2028 r.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , , , , ,
forma płatności