Zamieszany w aferę dieslową szef Audi został decyzją sędziego tymczasowo aresztowany.

Rupert Stadler, dyrektor generalny niemieckiego producenta samochodów Audi, trafił w poniedziałek do aresztu w związku aferą fałszowania oprogramowania sterującego emisją spalin w autach z silnikiem diesla. – podały agencje informacyjne.

Zatrzymanie Stadlera potwierdził rzecznik Volkswagena – matczynego koncernu Audi oraz monachijska prokuratura.

Potwierdzamy, że pan Stadler został dziś rano aresztowany. Rozprawa w sprawie jego tymczasowego aresztowania właśnie trwa – powiedział rzecznik Volkswagena agencji Reutera. Później ogłoszono, że sędzia zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. – Podejrzanego widział sędzia, który zdecydował o jego pozostaniu w areszcie. – oświadczyła prokuratura z Monachium. Według niej Stadler jest podejrzany o ukrywanie dowodów.

W ubiegłym tygodniu Stadler znalazł się w gronie podejrzanych o udział w fałszowaniu oprogramowania w samochodach z silnikami diesla. Śledczy dokonali przeszukania jego prywatnej rezydencji szukając dowodów na udział w oszustwie i fałszowaniu dokumentów.

Prokuratura uważa, że Audi sprzedało od 2009 roku w USA i w Europie co najmniej 210 tys. diesli z oprogramowaniem, które podawało nieprawdziwe dane na temat emisji spalin.

Niemiecki sektor samochodowy, który zatrudnia ponad 800 tys. pracowników, znalazł się pod presją z powodu globalnego skandalu związanego z instalowaniem oprogramowania, które fałszowało dane o emisji szkodliwych spalin w silnikach diesla. Oprogramowanie w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom. W następstwie dochodzenia podległej rządowi USA Agencji Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania takiego oprogramowania w łącznie około 11 mln samochodów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Szef Volkswagena zagrożony karą do 5 lat więzienia

Kresy.pl / Reuters / dpa / Deutsche Welle

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz