Przedstawiciel francuskiego rządu zaapelował do Niemiec o to by odstąpiły od projektu budowy kolejnych nitek gazociągu Nord Stream.

Minister spraw europejskiej Francji Clement Beaune wezwał w poniedziałek Niemcy do porzucenia projektu rozbudowy rosyjskiego gazociągu przebiegającego po dnie Morza Bałtyckiego. Minister stwierdził, że jego państwo „zawsze” było sceptyczne wobec Nord Stream 2 „w tym kontekście” jaki stanowią liczne zatrzymania przeciwników rosyjskich władz w czasie niesankcjonowanych zgromadzeń ulicznych.

Mówiąc o ruchu poparcia dla Nawalnego, a także działaniach władz rosyjskich wobec niego i wobec samego działacza opozycyjnego Beaune stwierdził – „Sankcje zostały nałożone, mogliśmy to zrobić, ale musimy mieć jasność, to nie wystarczy. Opcja [zablokowania] Nord Stream 2 jest rozważana” – zacytował portal Deutsche Welle. Francuz dodał jednak – „Decyzja należy do Niemiec, bo gazociąg jest w Niemczech.

Zoabacz także: DGP: Polski rząd rozmawia z Francuzami o energetyce jądrowej

Wypowiedzi francuskiego ministra pozostają w sprzeczność z poniedziałkowymi deklaracjami przedstawicielki służby prasowej niemieckiej kanclerz Martina Fietz, która stwierdziła, że choć Niemcy domagają się uwolnienia Nawalnego, to jednak „rząd nie zmienił swojego zasadniczego stanowiska” w sprawie Nord Stream 2.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Prace nad Nord Stream 2, a właściwie nad ostatnim niewielkim odcinkiem u wybrzeży Niemiec zostały przez Rosjan wstrzymane na prawie rok po tym gdy USA zapowiedziały perspektywę sankcji dla firm biorących udział w jego budowie. Jednak w styczniu zeszłego roku Rosjanom udało się ponownie uruchomić układanie rur na dnie morskim.

dw.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz