Mateusz Morawiecki pojedzie na Węgry w swoją pierwszą oficjalną podróż zagraniczną w stosunkach dwustronnych.

Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski ujawnił w czwartek podczas konferencji prasowej, że premier Mateusz Morawiecki pojedzie 3. stycznia przyszłego roku na Węgry z oficjalną wizytą zagraniczną. Jak podkreślił szef polskiej dyplomacji, który będzie towarzyszył szefowi rządu, Węgry będą pierwszym krajem, do którego polski premier uda się z oficjalną wizytą po objęciu urzędu. Wcześniej Morawiecki był tylko na roboczym unijnym szczycie w Brukseli.

Przygotowaliśmy już jedną wizytę, która będzie zaraz po Nowym Roku. Premier Morawiecki 3 stycznia uda się do Budapesztu na spotkanie z premierem Orbanem. Będę miał zaszczyt towarzyszyć premierowi w tej pierwszej jego wizycie bilateralnej, oficjalnej za granicą – mówił Waszczykowski zapytany o plany wizyt zagranicznych.

Jak informowaliśmy, premier Mateusz Morawiecki w dniach 14-15. grudnia br. przebywał w Brukseli na szczycie UE. W piątek rano spotkał się z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem, po czym odbył krótką rozmowę z szefem KE, Jean-Claude’m Junckerem. Później jednak opuścił unijny szczyt, jeszcze zanim unijni przywódcy podjęli decyzję ws. zgody na przejście do kolejnego etapu rozmów na temat Brexitu.

Polskę i Węgry łączy opór wobec polityki narzucanej przez eurokratów. Komisja Europejska wszczęła wobec obu krajów procedury w związku z dopatrzeniem się nieprawidłowości w stanowionym prawie – wobec Polski z powodu przyjęcia ustaw o zmianach w sądownictwie a wobec Węgier z powodu ustawy o przejrzystości organizacji pozarządowych otrzymujących dotacje z zagranicy. Oba kraje odmawiały także przyjęcia narzuconych im przez UE kwot migrantów. Węgry już zapowiedziały, że zawetują ewentualne nałożenie na Polskę sankcji Unii Europejskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Dziennikarz Guardiana straszy, że Polska i Węgry staną się „państwami zbójeckimi” w UE

Kresy.pl / PAP

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz