Już za trzy lata połowę węgierskiego zapotrzebowania na gaz ziemny będzie pokrywała Rumunia.

Budowa połączenia gazowego pomiędzy Rumunią a Węgrami i planowane podpisanie kontraktu na import rumuńskiego gazu ziemnego oznaczają „koniec ery rosyjskiego monopolu na Węgrzech” – ogłosił w piątek premier Węgier Wiktor Orban.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Słowa węgierskiego premiera padły w Budapeszcie po spotkaniu z premier Serbii Aną Brnabić. Orban wskazywał na postępy w realizacji umowy dwustronnej z Rumunią dotyczącej dostaw gazu. Projekt ma pozwolić na kupowanie przez Węgry 4 mln metrów sześciennych gazu ziemnego na rok, co pozwoli w latach 2021-22 na zabezpieczenie połowy potrzeb importowych Węgier. Węgierska część gazociągu została już zbudowana, ale budowa trwa jeszcze po stronie rumuńskiej.

Ogłaszam z należytą skromnością, ale radośnie, że skończy się era rosyjskiego monopolu gazowego na Węgrzech – mówił Orban – To zupełnie nowa sytuacja nie tylko dla Węgier, ale dla regionu. – podkreślał węgierski premier. Według niego postawi to Węgry w znacznie lepszej pozycji geostrategicznej.

Obecnie Węgry praktycznie w 100 proc. są uzależnione od dostaw rosyjskiego gazu. Gdy w 2009 roku w wyniku sporu gazowego pomiędzy Rosją a Ukrainą doszło do czasowego wstrzymania dostaw gazu, Węgry były zmuszone do wykorzystania swoich rezerw strategicznych tego surowca oraz ograniczenia jego zużycia przez przemysł. Jeszcze bardziej niedobór gazu uderzył wówczas w Serbię.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Węgry nie chcą przepłacać za gaz

Przypomnijmy, że w lipcu 2017 roku, premier Węgier odniósł się do propozycji sprzedaży amerykańskiego gazu, jaka pojawiła się podczas wizyty Donalda Trumpa w Warszawie. Orban pozytywnie odniósł się do efektu konkurencji dostawców skroplonego gazu, jaki wywoła na europejskim rynku energii pojawienie się surowca ze Stanów Zjednoczonych. Komentując ofertę prezydenta USA Donalda Trumpa, wskazującą amerykański gaz jako alternatywne źródło energii, Orban zauważył, że oznacza to pojawienie się konkurencji dla dostaw gazu z Rosji. Wskazywał na konieczność dywersyfikacji dostaw gazu. Powtórzył tę opinię w styczniu tego roku:

– Dla nas Węgrów kwestią życia i śmierci jest to, by na Węgry tudzież z Węgier wychodziły gazociągi, za pomocą których będziemy mieli dostęp do polskiego terminala LNG i do gazu nierosyjskiego – mówił w wywiadzie dla TVP Info. – Węgrzy i Słowacy zbudowali już swoje odcinki, zachęcam polski rząd, by razem ze Słowakami zbudować odcinek polsko – słowacki (…) mamy wtedy korytarz, w którym nie będzie żadnych wpływów rosyjskich – zaznaczał węgierski premier.

Kresy.pl / Deutsche Welle / New York Times

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz