Odpowiadając na postulat mniejszości węgierskiej stanowiącej zarazem większość mieszkańców części Siedmiogrodu, premier Rumunii pozwolił sobie na niewybredny komentarz.

Na początku bieżącego tygodnia trzy czołowe partie reprezentujące wspólnotę Węgrów w Rumunii podpisały porozumienie, w którym zobowiązały się do występowania za koncepcją wszechstronnej autonomii dla części Siedmiogrodu zamieszkanego w większości właśnie przez ludność tej narodowości. Autonomia taka uchyliłaby między innymi dyskryminacyjne przepisy rumuńskiego prawa zabraniające na przykład publicznego śpiewania węgierskiego hymnu, wieszania flagi Węgier czy nawet flagi miejscowej społeczności Węgrów-Seklerów.

Postulaty Węgrów skomentował w piątek premier Rumunii, Mihai Tudose wypowiadając się dla telewizji Realitatea TV. „Jeśli wywieszą flagi Seklerów na instytucjach w tym regionie, ludzie którzy wywiesili te flagi zawisną obok nich. Autonomia dla Seklerów jest poza dyskusją” – powiedział Tudose. Napisał on wkrótce potem na Facebooku – „jako Rumun i jako premier odmawiam jakiegokolwiek dialogu o autonomii dla części Rumunii”. Tudose uznał koncepcję autonomii za niekonstytucyjną, nie do pogodzenia z „jednością i niepodzielnością państwa rumuńskiego”.

Wypowiedź o wieszaniu wywołała skandal dyplomatyczny. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Węgier natychmiast wezwało ambasadora Rumunii w Budapeszcie Marisa Lazurcę. Już po spotkaniu szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjártó zrelacjonował, że przedstawiciel Rumunii ograniczył się do „jakichś tłumaczeń gramatycznych” i Węgry nie akceptują jego tłumaczeń, bo „grożenie mniejszościom narodowym egzekucjami jest całkowicie nieakceptowalne”. Podkreślił, że jego rodacy w Rumunii powinni być traktowani „w cywilizowany sposób”. Pytany o poparcie węgierskiego rządu dla autonomicznych dążeń Węgrów-Seklerów w Siedmiogrodzie Szijjártó stwierdził, że koncepcja ta powinna być kwestią dyskusji bez uciekania się do pogróżek.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W odpowiedzi na tę krytykę rumuńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że wypowiedź premiera Tudose nie miała „cech antywęgierskich” lecz zwracała uwagę na konieczność „zauważenia konstytucyjnego i prawnego porządku Rumunii”, która jest „unitarnym, suwerennym i niepodzielnym krajem”.

Antal Árpád przewodzący radzie węgierskich samorządowców Siedmiogrodu różnych szczebli zażądał przeprosin od premiera Rumunii. Jak uznał, wypowiedź premiera „nie prowadzi do pokojowego współżycia między społecznościami narodowymi, rozwiązywania historycznych konfliktów i nieporozumień, ale podżega rumuńską opinię publiczną przeciwko Węgrom”. Przewodniczący najsilniejszej partii tej mniejszości – Demokratycznego Związku Węgrów w Rumunii – Hunor Kelemen ocenił wypowiedź Tudose za „totalnie nieakceptowalną” i również zaapelował o przeproszenie jego społeczności za te słowa.

System administracyjny Rumunii charakteryzuje się wysoką centralizacją. W ramach niego państwo jest podzielone na 41 okręgów nie odpowiadających historycznie ukształtowanym regionom. W związku z tym Węgrzy stanowią większość tylko w dwóch z nich – Covansa – Kovászna i Harghita – Hargita. Wiele gmin z większością ludności węgierskiej znalazło się poza tymi okręgami.

Tereny te przypadły powstałemu w XIX wieku państwu rumuńskiemu na mocy Traktatu z Trianon z 1920 r. Traktat przyznawał jednak prawo do autonomii zamieszkanego przez Węgrów Siedmiogrodu. Autonomia ta została jednostronnie zniesiona przez władze Rumunii w 1923 r.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Siedmiogrodzcy Węgrzy, należący do specyficznej grupy Seklerów, od dawna domagają się połączenia w jedną administracyjną całość i nadania większych kompetencji samorządowi takiego terytorium, uwzględniających jego odrębność kulturową. W 2003 roku powstała Narodowa Rada Seklerów, która ma koordynować wysiłki różnych partii i organizacji pozarządowych w tym kierunku. Postulat autonomii terytorialnej dla zamieszkanej przez Węgrów części Siedmiogrodu popiera oficjalnie rząd i prezydent Węgier. W październiku zeszłego roku z Kelemenem Hunorem spotkał się w Kluż-Napoce sam Viktor Orbán.

Przez lata rumuńscy politycy odrzucali nawet samą możliwość rozpoczęcia dyskusji o zmianie statusu węgierskich terytoriów etnicznych. A jednak w czerwcu zeszłego roku projekty ustaw wychodzących naprzeciw postulatom mniejszości węgierskiej przygotowali rządzący Rumunią socjaldemokraci, liczący wówczas na poparcie węgierskich deputowanych w izbie niższej parlamentu i Senacie, w których Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii zajmuje odpowiednio 21 i 9 miejsc. Wkrótce jednak obietnice rumuńskiej partii rządzącej dotyczące rozszerzenia możliwości używania języka węgierskiego jako urzędowego na nowe gminy czy rozszerzenia zakresu edukacji w języku węgierskim, poszły w niepamięć, stąd nowa demonstracja węgierskich partii.

Czytaj także: Węgierski poseł publicznie poparł ideę polskiej autonomii na Wileńszczyźnie

Węgrzy-Seklerzy ogniem wyznaczą granicę Siedmiogrodu

Proporcja ludności Węgierskiej w gminach Rumunii i Siedmiogrodu:

euronews.com/romaniajournal.ro/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz