Rumuńskie Ministerstwo Obrony zapowiada rozwój własnego oprogramowania dla dronów i budowę zespołu młodych specjalistów. To odpowiedź na rosnące zagrożenie po incydentach z dronami przy granicy z Ukrainą.

Rumuńskie Ministerstwo Obrony planuje rozwój własnego oprogramowania dla dronów i rozpoczęło tworzenie zespołu młodych inżynierów — wynika z niedzielnych wypowiedzi ministra obrony Radu Miruță.

Decyzja ma związek z ostatnimi incydentami z dronami w rejonach Gałacza i Tulczy. Minister podkreślił, że rumuńska armia posiada zdolność monitorowania przestrzeni powietrznej, ale głównie na większych wysokościach.

Wyjaśnił, że w przypadku dronów lecących bardzo nisko — jak w incydencie pod Gałaczem — konieczne są lokalne rozwiązania radarowe. Jednocześnie przyznał, że obecne zdolności są ograniczone i rozmieszczane tam, gdzie ryzyko uznawane jest za największe.

Czytaj: Wielka Brytania poderwała myśliwce przy granicy z Ukrainą po rosyjskim ataku dronów

Miruță zaznaczył, że zmienia się charakter zagrożeń. „Przez dziesięciolecia rumuńska armia miała strategię obrony przed rakietami, śmigłowcami i samolotami. Od dwóch lat zmieniła się rzeczywistość i pojawiły się drony, co wymaga reorganizacji strategii i zdolności” — stwierdził.

Minister wskazał również, że nowe typy dronów są coraz bardziej zaawansowane, mogą zmieniać trajektorię lotu i w niektórych przypadkach posiadają zdolności ofensywne wobec innych obiektów w powietrzu.

Zobacz: Amerykański startup XDOWN uruchamia produkcję dronów przechwytujących w Rumunii

Kluczowym elementem planów resortu ma być rozwój własnego oprogramowania. „Jestem przekonany, że rozwiązaniem, które wypełnia wiele tych luk, jest zdolność Ministerstwa Obrony do opracowania wewnętrznego oprogramowania dla dronów i wejścia w model współprodukcji” — powiedział Miruță, cytowany przez Mediafax.

Jak wyjaśnił, skuteczność dronów zależy od możliwości zbierania danych.

Przeczytaj: Dron naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii. Wojsko poderwało myśliwce

Dane te mają pochodzić z różnych systemów wojskowych, m.in. radarów, samolotów bojowych czy punktów obserwacyjnych. „Wszystkie te informacje muszą trafić do wspólnego systemu, skąd oprogramowanie wyciągnie właściwe dane i przekaże je dronowi w sposób autonomiczny” — powiedział minister.

Resort rozpoczął już tworzenie zespołu odpowiedzialnego za ten projekt. Obecnie liczy on kilka osób, ale docelowo ma zostać rozbudowany. „Na razie jest ich pięciu–sześciu. Idealnie byłoby, gdyby na początek było 20–25 (specjalistów), którzy zaczną budować oprogramowanie dostosowane do specyfiki armii rumuńskiej” — wskazał Miruță.

Minister podkreślił, że bez takich rozwiązań Rumunia pozostanie zależna od zewnętrznych technologii, które — jak zaznaczył — „rozwiązują problemy tylko częściowo”.

Czytaj: Rosyjskie drony naruszyły przestrzeń Rumunii. Alarm w rejonie granicy z Ukrainą

Tagi: , , ,
forma płatności