Kanclerz Niemiec Angela Merkel przebywała z wizytą w Grecji. Jej przyjazd wywołał protesty uliczne, których uczestnicy starli się z policją.

Merkel była podejmowana przez premiera Grecji Alexisa Ciprasa. Jak powiedział grecki premier wizyta niemieckiej kanclerz w Atenach oznacza „koniec trudnego okresu” w relacjach między Grecją, a Niemcami, jak cytował w czwartek brytyjski „Sunday Express”. Sama Merkel powiedziała greckiej gazecie „Kathimerini” – „Zrozumiałam, że kilka ostatnich lat było bardzo trudnych dla wielu ludzi w Grecji”. Jednocześnie oceniła, że Grecy zrobili „wielki postęp”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Premier Grecji mówił przed spotkaniem, że Merkel „była oczekiwana od jakiegoś czasu, ponieważ ona także uważa za swój sukces, że kiedy Grecja była na skraju bankructwa odbudowała się i wróciła do rdzenia UE”.

W czasie wizyty Merkel spotkała się nie tylko z Ciprasem ale też prezydentem Grecji Prokopisem Pawlopoulosem, ale też liderem czołowej partii opozycyjnej Nowa Demokracja, Kyriakosem Mitsotakisem. Wizyta niemieckiej kanclerz trwała dwa dni.

W Grecji rozpowszechnione jest przekonanie, że to własnie niemiecki wpływ na Unię Europejską doprowadził do określania programu finansowego dla zadłużonego kraju, który łączył się z masową prywatyzacją, cięciami pensji i świadczeń. Toteż przyjazd Merkel wywołał burzliwe protesty środowisk lewicowych. Odbyły się one mimo tego, że grecki rząd, jak podaje irańska PressTV, zabronił manifestacji w centrum Aten w czasie wizyty Merkel. Gdy kordon policjantów zablokował pochód lewicowców, część z nich, uzbrojona w drewniane kije, starła się z funkcjonariuszami.

Czytaj także: Merkel za koncepcją „prawdziwej” europejskiej armii

presstv.ir/express.co.uk/rt.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz