Od przyszłego roku Bułgaria nie będzie kupować gazu ziemnego od Rosji – zapowiedział wicepremier tego kraju.

Jak podał w niedzielę Interfax, Bułgaria nie zamierza przedłużać wygasającego w tym roku kontraktu z Gazpromem na dostawy rosyjskiego gazu ze względu na sytuację na Ukrainie. Kraj liczy na dostawy z Azerbejdżanu, LNG i omawiany mechanizm wspólnych zakupów unijnego gazu. Powiedział o tym w bułgarskim radiu BNR wicepremier Bułgarii Asen Wasiliew.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1219.18 PLN    (5.54%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W tej sytuacji nie może być żadnych negocjacji z Gazpromem” – powiedział Wasiliew. Jak dodał, Bułgaria prowadziła rozmowy zarówno z Grecją, jak i Turcją o wykorzystaniu istniejącej infrastruktury do dostaw LNG i zwiększeniu dostaw gazu z Azerbejdżanu, z którym Bułgaria ma podpisany kontrakt.

Jako infrastrukturę, którą można wykorzystać do alternatywnych dostaw, Wasiliew wymienił obecnie nieużywany Gazociąg Transbałkański, który przebiega z Rosji do Turcji przez Ukrainę, Mołdawię i Rumunię. „Tam przepustowość wynosi ok. 20 mld metrów sześciennych, można wykorzystywać w obu kierunkach, nam potrzeba 3 miliardów metrów sześciennych. Są dostawy z Kataru, Algierii. To jest strategia ogólnoeuropejska” – mówił bułgarski wicepremier.

Wasiliew dodał też, że rząd ma nadzieję, że do końca lata zadziała unijny mechanizm wspólnych dostaw, który pozwoli UE negocjować lepsze ceny.

„W ciągu najbliższych 1-2 tygodni na szczeblu europejskim będzie dyskutowany wspólny kontrakt gazowy dla całej UE. Spodziewamy się, że ten mechanizm zadziała latem” – mówił Wasiliew w radiu BNR.

Obecnie Bułgaria otrzymuje gaz w ramach dziesięcioletniego kontraktu pomiędzy Gazprom Export a Bułgargaz na dostawy gazu w ilości do 2,9 mld metrów sześciennych rocznie. Kontrakt wygasa 31 grudnia 2022 roku.

Przypomnijmy, że w czwartek minister klimatu i środowiska Anna Moskwa ogłosiła, że Polska jest gotowa zrezygnować z rosyjskich surowców energetycznych „z dnia na dzień”. Podkreśliła, że w związku z inwazją Rosji na Ukrainę polskiemu rządowi zależy na wprowadzeniu mocnych, zdecydowanych sankcji, które uderzyłyby w „duże i regularne źródło przychodu” Rosji.

Kresy.pl / interfax.ru

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz