Zdaniem minister klimatu i środowiska Anny Moskwy, polski rząd może podjąć decyzję o rezygnacji z rosyjskiego gazu, węgla i ropy „z dnia na dzień”. Uważa, że zwykły obywatel w zasadzie tego nie odczuje.

W czwartek minister klimatu i środowiska Anna Moskwa ogłosiła, że Polska jest gotowa zrezygnować z rosyjskich surowców energetycznych. Zaznaczyła, że rząd może podjąć taką decyzję „z dnia na dzień”.

– Bylibyśmy gotowi z dnia na dzień podjąć taką decyzję. Być może wymagałoby to chwilowych drobnych ograniczeń, ale nieodczuwalnych z perspektywy zwykłego obywatela – powiedziała Anna Moskwa na antenie Radia Plus. Podkreśliła, że polskiemu rządowi zależy na wprowadzeniu mocnych, zdecydowanych sankcji, które uderzyłyby w „duże i regularne źródło przychodu” Rosji.

 

– My w absolutnym poczuciu odpowiedzialności pracujemy nad wprowadzeniem sankcji przez Europę dla gazu, paliw i węgla – zaznaczyła.

Minister Moskwa podkreśliła też, że polskie spółki Lotos i Orlen od dłuższego czasu prowadzą działania w kierunku dywersyfikacji, ograniczając uzależnienie od rosyjskiej ropy z ponad 90 proc. 2015 roku do 60 proc. obecnie. Zapewniła też, że Polska ma „duże zapasy, jeśli chodzi o paliwa, gaz i węgiel”. W jej ocenie, rezygnacja z rosyjskiej ropy stanowi „wyzwanie dla całej Europy”.

Już wcześniej premier Mateusz Morawiecki otwarcie zapowiadał, że w rozmowach z przywódcami krajów Europy Zachodniej stara się przekonać ich, by wstrzymać import rosyjskich surowców, głównie ropy i gazu.

Przeczytaj: MSZ Niemiec: natychmiastowe wstrzymanie importu ropy z Rosji wprowadziłoby chaos

Czytaj również: Orban: nie będzie unijnych sankcji na gaz i ropę z Rosji

Według danych Eurostatu, w I połowie 2021 r. do Unii Europejskiej importowano 250 mln ton ropy i produktów jej przerobu o wartości 99,3 mld euro, 32 mln ton LNG o wartości 8,8 mld euro oraz gaz ziemny za 27,4 mld euro. Sprowadzono też 54,7 mln ton węgla za 4,7 mld euro.

Ropa ma wśród nośników energii największy udział w imporcie do UE. W pierwszej połowie zeszłego roku 25 proc. unijnego importu ropy pochodziło z Rosji (63,7 mln ton o wartości 24,7 mld euro). Główni pozostali dostawcy to: Norwegia – 9,1 proc. wartości importu, Kazachstan – 8,9 proc., USA – 8,4 proc., Libia – 8,3 proc., Nigeria – 6,8 proc., Irak – 6,5 proc., Arabia Saudyjska – 5,1 proc., Wielka Brytania – 5,0 proc.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W przypadku gazu, wartość importu z Rosji wyniosła 15 mld euro w przypadku surowca gazowego i 1,9 mld w przypadku surowca skroplonego (LNG). Z Rosji pochodziło 48,4 proc. wolumenu importowanego gazu, o wartości 46,8 proc. całego importu gazu. Na drugim miejscu pod względem wartości była Norwegia – 20,5 proc. Z kolei węgiel z Rosji stanowił 46 proc. wartości całego importu tego surowca, miał wartość 2,1 mld euro.

PAP / polsatnews.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz