Waszyngton sygnalizuje, że modyfikacja porozumienia handlowego może oznaczać pogorszenie warunków dostaw energii. W tle narastają problemy na globalnym rynku LNG.
Władze Stanów Zjednoczonych ostrzegły Unię Europejską, że wprowadzanie zmian do uzgodnionego porozumienia handlowego może doprowadzić do ograniczenia korzystnych warunków dostaw skroplonego gazu ziemnego. Informacje te przekazał ambasador USA przy Unii Europejskiej Andrew Puzder w rozmowie z „Financial Times”.
Porozumienie, zawarte w 2025 roku przez prezydenta USA Donalda Trumpa oraz przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen w szkockim Turnberry, przewiduje m.in. zakup przez Unię Europejską energii o wartości 750 miliardów dolarów do 2028 roku. Obejmuje to LNG, ropę naftową oraz technologie energetyki jądrowej. Głosowanie Parlamentu Europejskiego w tej sprawie zaplanowano na czwartek.
Zobacz też: Katar wstrzymuje produkcję gazu skroplonego – był jednym z czołowych eksporterów
Proces ratyfikacji został jednak opóźniony przez szereg kwestii politycznych, w tym napięcia związane z wypowiedziami Donalda Trumpa dotyczącymi Grenlandii. W tym kontekście strona amerykańska ostrzega przed konsekwencjami ewentualnych zmian w umowie.
„Nie wiem, co się stanie w odniesieniu do energii, jeśli nie będą kontynuować realizacji porozumienia. Jeśli Turnberry nie zostanie wdrożone, wracamy do punktu wyjścia” – powiedział Puzder. Dodał również: „Stany Zjednoczone nadal będą chciały prowadzić interesy z Europą, ale warunki mogą nie być już tak korzystne”.
Ambasador zaznaczył, że na globalnym rynku istnieje konkurencja o dostawy LNG, a inni odbiorcy mogą przejąć część wolumenów. „Są inni kupujący” – stwierdził. W jego ocenie państwa europejskie powinny zwiększyć skalę zakupów. „Uważam, że Europejczycy powinni byli zobowiązać się do zakupu energii o wartości biliona dolarów” – powiedział.
Wypowiedzi te pojawiają się w sytuacji napięć na rynku energii. Po zablokowaniu przez Iran cieśniny Ormuz Katar wstrzymał eksport LNG, a ataki na kompleks Ras Laffan zwiększyły obawy o dostępność surowca. Europa, ze względu na wysokie uzależnienie od importu gazu, pozostaje szczególnie narażona na rosnącą konkurencję o dostawy.
Zobacz też: Trump grozi zniszczeniem największego złoża gazu na świecie
Puzder odniósł się także do unijnych regulacji dotyczących emisji metanu, które mają wejść w życie 1 stycznia. Według niego większość amerykańskich producentów nie będzie w stanie spełnić tych wymogów. „Regulacja ma potencjał do podniesienia kosztów paliw” – ocenił, wyrażając nadzieję na jej zmianę.
Komisarz do spraw handlu Maroš Šefčovič podkreślił, że porozumienie powinno zostać utrzymane w obecnej formie. „Umowa to umowa i powinniśmy trzymać się wspólnego oświadczenia z Turnberry” – zaznaczył.
Kresy.pl/Financial Times





























