Do wybuchu nieokreślonego jeszcze konkretnie przedmiotu doszło na stacji metra Varby na przedmieściach szwedzkiej stolicy, Sztokholmu.

Według brytyjskiej „Independent” do wybuchu doszło w niedzielę rano u wejścia do stacji metra Verby znajdującej się na południowym przedmieściu Sztokholmu, Huddinge. Jeden z przechodniów, 60-letni mężczyzna, miał podnieść niezidentyfikowany obiekt, który wybuchł mu w rękach. Na skutek eksplozji obrażenia odniósł mężczyzna i przechodząca obok niego 45-letnia kobieta. Stan tego pierwszego jest ciężki. Został hospitalizowany.

„Usłyszałem głośny huk” – szwedzka gazeta „Aftonbladet” cytuje okolicznego mieszkańca. Nie wiadomo na razie jaki rodzaj ładunku wybuchł, choć „Aftonbladet” twierdzi, że mógł być to granat ręczny. Policja nie potwierdziła tych informacji. Na miejscu pracuje już ekipa śledcza policji i policyjni saperzy. Ratownik medyczny Lars-Ake Stevelind rozmawiając z telewizją SVT nie miał jednak wątpliwości, że doszło do detonacji ładunku wybuchowego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Tymczasem szwedzka policja twierdzi, że nie ma powodów by łączyć wybuch pod stacją metra z działalnością terrorystyczną oraz, że poszkodowani nie byli celem. W kwietniu zeszłego roku zamachu terrorystycznego w centrum Sztokholmu dokonał islamista z Uzbekistanu. W czerwcu szwedzkie służby specjalne ogłosiły, że wraz z rzeszą imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki do Szwecji napłynąć mogło wielu terrorystów a ich liczba może sięgać nawet kilku tysięcy.

telegraph.co.uk/independent.co.uk/thelocal.se/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz