Nordyckie państwa łączą siły zbrojne i gospodarcze w odpowiedzi na potencjalne zagrożenie ze strony Rosji. Nowy model współpracy może być alternatywą w razie osłabienia NATO.
Dania, Norwegia, Finlandia i Szwecja rozpoczęły integrację zasobów wojskowych po przystąpieniu Szwecji i Finlandii do NATO. Celem współpracy jest przygotowanie się na ewentualną agresję ze strony Rosji – informuje „The Wall Street Journal”.
Amerykański dziennik zwraca uwagę, że wspólne działania państw nordyckich nabrały znaczenia po objęciu urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa. Z jednej strony deklaruje on chęć poprawy stosunków z Rosją, z drugiej podchodzi sceptycznie do amerykańskiego zaangażowania w Europie w ramach NATO.
Zobacz: Wiceprezydent USA: Europa nie powinna być wasalem amerykańskiego parasola bezpieczeństwa
Szwecja dysponuje rozwiniętym przemysłem zbrojeniowym, w tym produkcją okrętów podwodnych, czołgów i naddźwiękowych myśliwców. Norwegia koncentruje się na rozwoju wywiadu morskiego oraz zdolnościach bojowych w Arktyce. Finlandia posiada jedną z największych armii w Europie oraz silną artylerię. Duńskie siły specjalne mają doświadczenie zdobyte w Afganistanie i Iraku.
Według „WSJ”, łączny PKB państw nordyckich jest tylko nieznacznie niższy od rosyjskiego. Cytowani przez gazetę analitycy podkreślają, że te kraje mają odpowiedni potencjał gospodarczy i surowcowy, by stworzyć zintegrowaną bazę przemysłu obronnego, porównywalną z niemiecką, ale z odmiennym podejściem do zagrożeń i silnym poparciem politycznym.
Model wspólnej polityki obronnej może stanowić zabezpieczenie na wypadek osłabienia lub rozpadu Sojuszu Północnoatlantyckiego. „To potencjalny plan B, jeśli NATO nie zadziała” – napisano.
Były sekretarz generalny NATO, a obecnie minister finansów Norwegii, Jens Stoltenberg, stwierdził, że państwa nordyckie po raz pierwszy od XV w. przyjęły wspólną politykę bezpieczeństwa. Decyzję tę podjęto z uwagi na rosnące zagrożenie i potrzebę pogłębienia współpracy wojskowej.
W zeszłym miesiącu duńscy profesorowie na łamach pisma „Berlingske” zaproponowali utworzenie sojuszu wojskowego składającego się z państw nordyckich, bałtyckich i Polski. Według ekspertów powyższe państwa dzięki silnej gospodarce będą w stanie przeciwstawić się Rosji. Dodają, że taki związek mógłby stanowić alternatywę dla NATO, którego „przyszłość jest niepewna
Byłby to sojusz zrzeszający Danię, Norwegię, Szwecję, Finlandię, Islandię, Litwę, Łotwę, Estonię oraz Polskę. Jak donoszą, gospodarka wymienionych państw jest 1,4 razy wyższa niż rosyjska, co ma znaczenie w wyścigu zbrojeń.
Kresy.pl/DoRzeczy.pl






























