Administracja Donalda Trumpa zaprzeczyła doniesieniom o możliwym użyciu broni jądrowej wobec Iranu, przy jednoczesnych groźbach zniszczenia infrastruktury i elektrowni. Wiceprezydent J.D. Vance powiedział, że siły amerykańskie mogą użyć narzędzi, co do których „jak dotąd nie podjęły decyzji”.

We wtorek Biały Dom zdementował doniesienia, jakoby Stany Zjednoczone rozważały użycie broni jądrowej przeciwko Iranowi. Reakcja ta była odpowiedzią na interpretacje wypowiedzi wiceprezydenta J.D. Vance’a

„Dosłownie nic z tego, co powiedział J.D. Vance, tego nie sugeruje, wy, skończeni głupcy” — przekazano w komunikacie Białego Domu. Konto odniosło się do słów Vance’a, który ostrzegł Iran, że Stany Zjednoczone dysponują „narzędziami, których dotąd nie zdecydowały się użyć”.

Z kolei rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, odnosząc się do spekulacji o użyciu broni jądrowej, podkreśliła: „Tylko prezydent zna pełen obraz sytuacji i podejmie decyzję”.

Tego samego dnia prezydent USA podtrzymał ultimatum wobec Teheranu, wskazując na możliwość ataku na kluczową infrastrukturę Iranu — w tym elektrownie i mosty — o godz. 20:00 czasu waszyngtońskiego. Zaznaczył jednak, że decyzja może ulec zmianie w przypadku postępów rozmów. Trump zagroził, że jeśli Iran nie zdecyduje się na negocjacje – „cała cywilizacja zginie tej nocy”.

Ultimatum wobec Iranu zostało wyznaczone wcześniej, w poniedziałek. Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Trump oświadczył, że Iran „może zostać wyeliminowany w jedną noc” i dał Teheranowi ultimatum do godz. 20:00 we wtorek czasu amerykańskiego (godz. 2:00 w środę w Polsce).

Na pytanie, czy atak na mosty i elektrownie nie stanowiłby zbrodni wojennej, Trump odparł: „Nie martwię się tym. Wiecie, co to jest zbrodnia wojenna? Posiadanie broni jądrowej”. Chwilę wcześniej nazwał Irańczyków „zwierzętami”, uzasadniając to liczbą ofiar represji reżimu.

Prezydent podkreślił, że porozumienie musi obejmować nie tylko zawieszenie broni, ale także otwarcie cieśniny Ormuz i rezygnację z programu nuklearnego. Odrzucił złożoną przez Iran propozycję jako niewystarczającą. „Złożyli znaczącą propozycję. To znaczący krok. To nie wystarczy” – stwierdził.

Równolegle sygnalizowano kontynuację kontaktów dyplomatycznych. „Rozmowy z Iranem nadal trwają i przynoszą postępy” — przekazał prezenter Fox News Bill Hemmer, powołując się na przedstawiciela Białego Domu. Wskazano także na możliwość zaangażowania wiceprezydenta Vance’a w bezpośrednie negocjacje na Bliskim Wschodzie.

Rzecznik dowództwa irańskich sił zbrojnych oświadczył we wtorek, że działania militarne Iranu będą kontynuowane mimo presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Odniósł się przy tym do wypowiedzi Donalda Trumpa, określając ją jako „groźby oderwanego od rzeczywistości prezydenta” i dodając, że „prostacka i arogancka retoryka” Waszyngtonu nie wpływa na przebieg operacji.

Jednocześnie Stany Zjednoczone, Iran oraz mediatorzy regionalni prowadzą rozmowy o możliwym 45-dniowym zawieszeniu broni. Według doniesień szanse na osiągnięcie porozumienia w najbliższych 48 godzinach są niewielkie. Jednocześnie rozmowy mają być ostatnią próbą uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu.

Według informacji przekazanych przez agencję Reuters, Stany Zjednoczone i Iran utrzymują kontakt za pośrednictwem Pakistanu. Irańskie źródło wskazało, że Teheran nie zamierza wykazywać elastyczności, dopóki Waszyngton będzie domagał się jego „kapitulacji pod presją”. Ten sam informator przekazał ostrzeżenie, że w przypadku ataku na irańskie elektrownie „cały region i Arabia Saudyjska pogrążą się w całkowitej ciemności w wyniku irańskich ataków odwetowych”. Dodał również, że „jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli, sojusznicy Iranu zamkną również cieśninę Bab al-Mandab”.

Cieśnina Bab al-Mandab stanowi kluczowy szlak żeglugowy łączący Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim i odgrywa istotną rolę w handlu między Europą a Azją.

Kresy.pl/Al Jazeera/Fox News

Tagi: , , ,
forma płatności