Tysiące Irakijczyków domagało się opuszczenia Iraku przez armię USA [+VIDEO]

Tysiące ludzi zgromadziło się w piątek w centrum Bagdadu protestując przeciwko obecności amerykańskich wojsk w Iraku. Demonstrację zwołał polityk i duchowny Muktada as-Sadr.

W zamyśle as-Sadra marsz miał zgromadzić milion osób, ale agencje informacyjne piszą o „tysiącach”. Według Reutersa tłumy uczestników demonstracji zaczęły zbierać się wcześnie rano w piątek na placu Al-Hurrija w centrum Bagdadu i niedaleko głównego uniwersytetu w tym mieście. Unikano placu Tahrir, symbolu masowych protestów przeciwko elitom rządzącym Irakiem. Wymachując flagami narodowymi demonstranci skandowali hasła przeciwko Stanom Zjednoczonym. Niektórzy mieli tabliczki z napisem po arabsku i angielsku „Śmierć Ameryce!”. Jeden z protestujących przyniósł „szubienicę” z wyciętą z kartonu postacią Donalda Trumpa.

Niektórzy mieli na sobie symboliczne białe szaty wskazujące, że są gotowi umrzeć za swój kraj.

Przedstawiciel Muktady as-Sadra przeczytał ze sceny do tłumu jego oświadczenie. Duchowny wezwał wszystkie obce wojska do opuszczenia Iraku, zażądał anulowania irackich umów ze Stanami Zjednoczonymi dotyczących bezpieczeństwa i zamknięcia irackiej przestrzeni powietrznej dla amerykańskich samolotów wojskowych i szpiegowskich. As-Sadr chciał też, by Trump przestał być „arogancki” w rozmowach z irackimi urzędnikami.

Marsz był ochraniany przez Brygady Pokoju as-Sadra i milicje Siły Mobilizacji Ludowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że na początku stycznia br. iracki parlament przyjął niewiążącą dla rządu ustawę o wyproszeniu z kraju wszystkich oddziałów amerykańskich i ich koalicjantów. Stało się to po zabiciu przez siły USA na lotnisku w stolicy Iraku Bagdadzie dowódcę irańskich oddziałów Al-Kuds gen. Kasema Sulejmaniego. Według premiera Iraku Sulejmani był oficjalnym gościem irackiego rządu.

Wkrótce po ustawie irackiego parlamentu Donald Trump oświadczył, że siły USA wycofają się z Iraku, jeśli Irakijczycy zapłacą za bazy wojskowe, które Amerykanie wybudowali w tym kraju. Później Departament Stanu zakomunikował, że obecnie Amerykanie nie zamierzają rozmawiać z Irakijczykami na temat wycofania swoich wojsk a jedynie o tym, jak „najlepiej przywrócić (…)  strategiczne partnerstwo” z Irakiem. Co więcej, USA także toczą rozmowy o zwiększeniu roli NATO w Iraku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / Reuters / AFP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz