Ministerstwo Obrony Syrii oświadczyło, że to jego armia odpowiada za dotkliwe naloty na siły protureckie w północnej części prowincji Aleppo.

Do nalotów na cele w północnej części syryjskiej prowincji Aleppo doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Celem były tamtejsze protureckie ugrupowania zbrojne, Ankara sprawuje bowiem kontrolę nad tym obszarem kontrolę od lata 2016 roku. W internecie pojawiły się nagranie silnych eksplozji. Jedno z nich zamieścił na swoim koncie na Tweeterze ekspert do spraw Bliskiego Wschodu i terroryzmu, Wojciech Szewko.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szewko zaznaczył w kolejnym komentarzu, że naloty zostały przeprowadzone w czasie gdy turecka armia testowała właśnie otrzymane od Rosji wyrzutnie rakiet ziemia-powietrze S-400. Jak stwierdził – „Być może ktoś posiadający [samoloty] w regionie chciał też przetestować tureckie S-400”.

We wtorek wieczorem odpowiedzialność za atak wzięła na siebie syryjska armia. Ministerstwo Obrony Syrii twierdzi, że zbombardowało kolumnę cystern wiozącą ropę dla protureckich ugrupowań zbrojnych, jak podał za syryjską agencją informacyjną SANA, portal Al Masdar News.

Portal ten podał też w środę, że działania syryjskiego lotnictwa, wspieranego przez Rosjan, mają szeroki zasięg. Tylko w prowincji Latakia samoloty obu armii przeprowadziły w ciągu minionej doby ponad 70 ataków. Celem szczególnego znaczenia były dla nich pozycje Islamistycznej Partii Turkiestanu niedaleko miasta Kabani. Organizacja ta jest powiązana z Ankarą.

Intensywne bombardowania były prowadzone także w prowincji Idlib, ostatnim regionie Syrii opanowanym w większej części przez arabskie, islamistyczne ugrupowania zbrojne. Większa część z nich także współpracuje z Turcją. Celami ataków były pozycje tych ugrupowań wokół miejscowości Ma’arat An-Numan, Kafr Nabl, Kafr Sidżna i Rakaja. Celem bombardowań były także ostatnie obszary kontrolowane przez islamistów w sąsiedniej prowincji Hama.

almasdarnews.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz