Ofensywa sił tureckich i syryjskich rebeliantów w północnej Syrii [+FOTO / +VIDEO]

W sieci pojawiły się zdjęcia i nagrania video, które mają przedstawiać interwencję sił tureckich w północnej Syrii, w rejonie miasta Dżarabulus. Towarzyszą im jednostki rebeliantów z Wolnej Armii Syrii.

Fotografie przedstawiają m.in. eksplozje w rejonie Dżarabulusu i unoszące się nad okolicą kłęby dymu, a także tureckie konwoje i pojazdy opancerzone wkraczające do Syrii. Chodzi prawdopodobnie o 10 czołgów, choć pojawiły się informacje o kilkunastum a nawet ok. 25 tureckich pojazdach tego rodzaju. Część źródeł podaje, że czołgi te po przekroczeniu granicy z Syrią weszły w kontakt bojowy z przeciwnikiem (ISIS).

Turecka operacja nosi nazwę „Tarcza Eufratu”. Pojawiły się również zdjęcia, które mają przedstawiać bojówkarzy z tzw. Wolnej Armii Syrii, którzy biorą udział w operacji u boku Turków. Według niektórych źródeł, chodzi o ok. 1,5 tys. rebeliantów.

Celem operacji, według tureckich deklaracji, są zarówno oddziały dżihadystów z ISIS, jak również siły kurdyjskie. Turecki minister spraw zagranicznych wezwał Kurdów do wycofania się na wschodni brzeg Eufratu, w przeciwnym razie grożąc im starciami z siłami tureckimi. Według źródeł wojskowych Turcji to ofensywa mająca na celu odbicie syryjskiego miasta Dżarabulus z rąk Państwa Islamskiego (IS). Turcy mieli obawiać się, że miasto może zostać zajęte przez Kurdów.

Jak informowaliśmy wcześniej,oficjalnym celem operacji ma być oczyszczenie pogranicza turecko-syryjskiego z „organizacji terrorystycznych” oraz zwiększenie bezpieczeństwa na tym obszarze – podaje turecka agencja Anatolia. Turcy mówią także o konieczności „zapewnienia terytorialnej integralności Syrii” oraz zapobieżenia kolejnej fali uchodźców.

Armia turecka rozpoczęła ostrzał Dżarabulusu około godz. 4 czasu miejscowego (godz. 3 w Polsce) z położonego po tureckiej stronie granicy miasta Karkemisz. Turecka artyleria ostrzelała 63 cele IS łącznie ponad 220 razy w ciągu niecałych dwóch godzin – podaje dziennik „Hurriyet”. Krótko po godz. 6 (godz. 5 w Polsce), tureckie lotnictwo zbombardowało cele w samym Dżarabulusie.

Następnie rozpoczęły się działania lądowe. W rejonie zaczęły działać pododdziały tureckich wojsk specjalnych, do walki skierowano także 10 czołgów.

Turecka operacja przebiega przy wsparciu dowodzonej przez USA koalicji walczącej z ISIS – podał Reuters.

Powyżej: Oddziały Wolnej Armii Syri wkraczajace do Syrii od strony Turcji. Fot. twitter.com / @Conflicts / @sayed_ridha

Turecki konwój w drodze do Syrii. Fot. twitter.com

Hurriyetdailynews.com / twitter.com / youtube.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      azar :

      nawiązał się nowy sojusz Turecko-Rosyjski więc szmaciarz Erdogan wiedział kiedy zacząć ten najazd na Syrię bo Putin przymknie teraz na to oko bo Turcja jest mu teraz potrzebna do rozgrywek swoich przeciwko Zachodowi i NATO. A Erdogan cwaniak wykorzysta obie te strony zwaśnione dla swojego interesu i będzie największym wygranym. Bo kiedy Ruskich wykorzysta a Zachód coś mu dobrego zaproponuje to z powrotem do Zachodu powróci bo to cwany lis.