Obrona NATO zestrzeliła a trzecią rakietę balistyczną zmierzającą w kierunku Turcji – poinformowało tureckie Ministerstwo Obrony, dodając, że zwróciło się do Teheranu z prośbą o wyjaśnienia, jednak Iran zaprzecza, jakoby wysłał jakiekolwiek pociski w kierunku Turcji. Ankara dodała, że nie chce być wciągana w wojnę Izraela i USA.
13 marca w Ankarze tureckie Ministerstwo Obrony poinformowało o przechwyceniu trzeciej rakiety balistycznej lecącej w kierunku Turcji. W nocy w pobliżu bazy lotniczej Incirlik w prowincji Adana doszło do eksplozji, a w okolicznych budynkach zatrzęsły się okna. W zdarzeniu nie zgłoszono żadnych ofiar.
Baza Incirlik jest miejscem stacjonowania sił powietrznych Stanów Zjednoczonych oraz personelu wojskowego z Turcji i innych państw. Ankara podkreśliła, że Waszyngton nie wykorzystał tej bazy podczas uderzeń powietrznych na Iran prowadzonych wspólnie z Izraelem.
Rzeczniczka NATO Allison Hart potwierdziła przechwycenie rakiety przez systemy obrony powietrznej Sojuszu –„NATO pozostaje czujne i stanowczo broni wszystkich sojuszników”.
Po incydencie tureckie władze zwróciły się do Iranu o wyjaśnienia dotyczące zdarzenia. „Zdecydowanie i bez wahania podejmujemy wszelkie niezbędne środki w odpowiedzi na wszelkie zagrożenia skierowane na terytorium i przestrzeń powietrzną naszego kraju. Prowadzone są konsultacje z odpowiednim państwem w celu wyjaśnienia wszystkich aspektów incydentu” — poinformowało tureckie MON.
Turcja podkreśliła, że nie chce zostać wciągnięta w konflikt między Iranem, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi, choć po każdym z incydentów protestowała w Teheranie.
W odpowiedzi na oskarżenia irańska ambasada w Ankarze zaprzeczyła, aby z terytorium Iranu wystrzelono rakietę w kierunku Turcji –„Niniejszym podkreślamy, że z Iranu nie wystrzelono żadnych pocisków w kierunku Turcji”.
Placówka dyplomatyczna zaznaczyła także, że Teheran szanuje suwerenność oraz integralność terytorialną Turcji i zaproponowała utworzenie wspólnego zespołu mającego zbadać okoliczności incydentów.
Po kolejnych zdarzeniach NATO zdecydowało o wzmocnieniu obrony przeciwrakietowej w regionie i rozmieszczeniu amerykańskiego systemu obrony powietrznej Patriot w celu zwiększenia ochrony instalacji wojskowych.
W południowo-wschodniej Turcji w prowincji Malatya znajduje się także radarowa baza NATO w Kürecik, która odpowiada za wykrywanie rakiet balistycznych lecących w kierunku państw sojuszu. Fragmenty jednego z wcześniejszych pocisków spadły w rejonie pomiędzy bazami Kürecik i Incirlik.
Ministerstwo Obrony Turcji przekazało również, że rosyjskie systemy przeciwlotnicze S-400 zakupione przez Ankarę w 2019 r. nie zostały użyte podczas przechwycenia rakiet, ponieważ zintegrowane systemy obrony powietrznej NATO zareagowały szybciej i skuteczniej.
Według komunikatu MON Turcji, powietrzna NATO zestrzeliła wcześniej dwa podobne pociski. Pierwszy został przechwycony 4 marca w drodze do tureckiej przestrzeni powietrznej, a drugi 9 marca po jej przekroczeniu
Kresy.pl/Anadolu Agency
































