Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Mateusz Morawiecki zaprzeczył słowom Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że były premier był w przeszłości doradcą Donalda Tuska. Odniósł się również do rozłamu w PiS i zapewnił, że jego środowisko nie przygotowywało wcześniej planu utworzenia nowej partii.
W sobotę podczas rozmowy w Telewizji Republika Mateusz Morawiecki przedstawił swoje stanowisko wobec rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier przekonywał, że do ostatniej chwili zabiegał o utrzymanie jedności ugrupowania, a za podział odpowiada wewnętrzna grupa „intrygantów”.
Dowiedz się więcej: Media: Kolejny etap rozłamu w PiS. Morawiecki może stracić unijne stanowisko
Jemeńscy rebelianci Huti, wspierani przez Iran, ostrzelali w sobotę saudyjskie instalacje naftowe w dwóch portach na wybrzeżu Morza Czerwonego. Uderzenie nastąpiło w odpowiedzi na naloty Arabii Saudyjskiej na strategiczne miasto Al-Hudajda.
25 lipca jemeński ruch Huti przeprowadził atak rakietowy i dronowy na instalacje koncernu Saudi Aramco w Dżizan i Janbu na wybrzeżu Morza Czerwonego. W Janbu obrona powietrzna przechwyciła dwie rakiety balistyczne, natomiast w pobliżu rafinerii w Dżizan zaobserwowano dużą kolumnę dymu.
Jak podał Reuters na podstawie komunikatów stron konfliktu i relacji swoich rozmówców, atak nastąpił po saudyjskich nalotach na pozycje Huti w Jemenie oraz po wcześniejszych uderzeniach ugrupowania na statki powiązane z Arabią Saudyjską.
Wiceprezydent J.D. Vance i szef Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine wyrażają obawy przed intensyfikację ataków na Iran.
W piątek wieczorem Stany Zjednoczone najwyraźniej wstrzymały conocne bombardowania Iranu, które prowadziły przez poprzednie niemal dwa tygodnie. Fakt zamierzonego wstrzymania ataków potwierdziło telewizji CNN anonimowe źródło w administracji Donalda Trumpa. Prezydent USA i jego przedstawiciele przedstawiają ten krok w kategoriach zwyczajowej dla niego taktyki negocjacyjnej wywierania maksymalnego nacisku i wracania do stołu rokowań, lecz CNN informuje o braku konsensusu w administracji Trumpa.
W piątek szef Kolegium Połączonych Szefów Sztabów sił zbrojnych USA wyraził obawy dotyczące amerykańskich zapasów amunicji i innych potencjalnych negatywnych konsekwencji, jak podają źródła CNN. Jedno ze źródeł podało, że Caine powiedział Trumpowi i armii USA, że mogą zrealizować dostępne mu opcje i odnieść sukces, ale następnie ostrzegł przed możliwymi konsekwencjami.
Zambrowscy policjanci zatrzymali na drodze ekspresowej S8 22-letniego obywatela Rosji, który jechał z prędkością 179 km/h. Mężczyzna prowadził samochód mimo sądowego zakazu i był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Policja skierowała do Straży Granicznej wniosek o wydalenie go z Polski.
Komenda Powiatowa Policji w Zambrowie poinformowała we wtorek, 21 lipca, o zatrzymaniu kierowcy audi na drodze ekspresowej S8. Mężczyzna jechał z prędkością 179 km/h na odcinku, na którym obowiązywało ograniczenie do 120 km/h.
Podczas kontroli funkcjonariusze ustalili, że 22-letni obywatel Rosji był poszukiwany w celu ustalenia miejsca pobytu oraz odbycia kary 15 dni pozbawienia wolności. Karę orzekł Sąd Rejonowy w Białymstoku w związku z wcześniejszym wykroczeniem drogowym.
Ukraiński 5 Kanał opublikował w czwartek fragment rozmowy z byłym szefem ukraińskiego IPN, znanym z negowania ludobójstwa na Wołyniu Wołodymyrem Wjatrowyczem, opatrując go pytaniem: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”. Polityk stwierdził, że dostrzega w polskim społeczeństwie procesy przypominające przemiany, które wcześniej zaszły w Rosji.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej ocenił, że jest to „całkowicie destrukcyjna strategia dla samej Polski”. Według niego podobne procesy miały wcześniej miejsce u wschodnich sąsiadów Ukrainy. Wjatrowycz odpowiadał na pytanie: „Czy Polacy stopniowo stają się nowymi Rosjanami?”.
Ukraiński deputowany oświadczył, że brak krytycyzmu wobec własnej przeszłości oraz dominacja propagandy nad historią przerodziły się w Rosji w niezdolność do krytycznej oceny bieżącej rzeczywistości.
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy, był właścicielem trzech mikrokawalerek w Łodzi – ustaliła Wirtualna Polska. Polityk czerpał dochody z ich wynajmu, a na krótko przed wejściem do rządu dwa lokale sprzedał swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzeci należy obecnie do byłej żony wiceministra.
Jak opisują w poniedziałek Szymon Jadczak i Mateusz Baczyński z Wirtualnej Polski, lokale znajdują się w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Każdy z nich ma powierzchnię około 13 m². Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.
Raś wraz z ówczesną żoną rozpoczął zakup trzech mikrokawalerek w styczniu 2020 roku. Transakcje sfinalizowano kilka miesięcy później. Po rozwodzie jeden lokal przypadł Marcie Porębskiej-Raś, natomiast dwa pozostałe polityk sprzedał swojemu starszemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Ostateczne przeniesienie własności nastąpiło 29 września 2023 roku, około trzech miesięcy przed objęciem przez Rasia stanowiska wiceministra.
Tylko Rosja walczy z ISIS, pozostali tylko markują.