Siedmiu ekspertów udzieliło wywiadu holenderskiej gazecie „NRC”, twierdząc, że Izrael dopuszcza się ludobójstwa na Palestyńczykach w Strefie Gazy. Dodali, że z tym stanowiskiem zgadza się znaczna część środowiska akademickiego. Naukowcy wymienili, że Izrael nie dopuszcza pomocy humanitarnej, wojsko strzela do każdego, kto wkracza do strefy buforowej, bombarduje szpitale i obozowiska namiotowe.
Grupa badaczy z Izraela, Holandii, USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Chorwacji i Kanady uznała, że działania Izraela spełniają prawne kryteria ludobójstwa. W rozmowie z dziennikiem „NRC” naukowcy ocenili, że opisana przez nich sytuacja nie pozostawia wątpliwości co do intencji i skutków izraelskiej kampanii wojskowej w Strefie Gazy.
W analizie opublikowanej przez „NRC” przytoczono dane z 25 artykułów naukowych zamieszczonych w „Journal of Genocide Research”. Ośmiu autorów tych publikacji stwierdziło jednoznacznie, że w Strefie Gazy dochodzi do ludobójstwa lub przynajmniej do przemocy o charakterze ludobójczym. Wśród rozmówców gazety znaleźli się m.in. profesor Raz Segal z Uniwersytetu Stockton oraz profesor Uğur Ümit Üngör z Uniwersytetu Amsterdamskiego i Instytutu NIOD. Obaj przyznali, że nie znają żadnego szanowanego badacza tej dziedziny, który nie uznawałby działań Izraela za ludobójcze.
W podobnym tonie wypowiedział się Shmuel Lederman z Otwartego Uniwersytetu Izraela. Badacz ten do niedawna unikał stosowania tego terminu, jednak po zignorowaniu przez rząd Izraela postanowienia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ze stycznia 2024 r. oraz po przejęciu przez izraelskie wojsko przejścia granicznego w Rafah, zmienił swoje stanowisko. Uznał, że całokształt działań Izraela w Gazie nosi znamiona ludobójstwa.
Do podobnych wniosków doszedł również William Schabas, kanadyjski ekspert prawa międzynarodowego. W wywiadzie dla „Middle East Eye” w kwietniu 2025 r. uznał on, że izraelska kampania wojskowa w Gazie to „absolutnie” ludobójstwo. Schabas wskazał m.in. na zamknięcie granic, brak możliwości ucieczki dla cywilów i systematyczne niszczenie warunków życia jako elementy świadczące o charakterze tych działań.
W grudniu 2024 r. Amnesty International jako pierwsza duża organizacja praw człowieka uznała, że Izrael dopuścił się ludobójstwa w Strefie Gazy. Human Rights Watch również oceniła, że popełniono tam „akty ludobójstwa”. Według danych, od rozpoczęcia izraelskiej ofensywy w październiku 2023 r., śmierć poniosło ponad 53 tys. Palestyńczyków, w tym ponad 15 tys. dzieci.
Zintegrowana Klasyfikacja Faz Bezpieczeństwa Żywnościowego (IPC) informowała w maju 2025 r., że 22 proc. ludności Strefy Gazy – około pół miliona osób – znajduje się w stanie skrajnego głodu. Jednocześnie izraelskie siły regularnie odmawiają zgody na wjazd konwojów z pomocą humanitarną, a strefy buforowe są ostrzeliwane.
Jak wskazuje „NRC”, czynnikiem decydującym o jednoznacznym stanowisku badaczy było zlekceważenie przez władze Izraela tymczasowego orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Dokument ten nakazywał m.in. dopuszczenie pomocy humanitarnej oraz powstrzymanie się od języka mogącego podżegać do przemocy wobec Palestyńczyków.
Cytowane w artykule wypowiedzi izraelskich polityków, takich jak porównywanie Palestyńczyków do „Amalekitów” czy określanie ich mianem „ludzkich zwierząt”, były wskazywane przez badaczy jako kolejne przesłanki potwierdzające intencję zniszczenia grupy narodowej. W ocenie Melanie O’Brien, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Badaczy Ludobójstwa, działania te – w połączeniu z blokadą dostępu do żywności, wody, schronienia i środków sanitarnych – wypełniają definicję ludobójstwa.
W wywiadzie opublikowanym dzień przed 77. rocznicą Nakby, badacze podkreślali, że w środowisku akademickim zajmującym się studiami nad ludobójstwem coraz trudniej znaleźć głosy sprzeciwu wobec tej diagnozy. Profesor Dirk Moses, redaktor naczelny „Journal of Genocide Research”, stwierdził, że dalsze ignorowanie oczywistych przesłanek ludobójstwa może doprowadzić do kryzysu w tej dziedzinie badań.
„Poza debatą społeczną, ludobójstwo jest również przedmiotem nauki” – podkreślono w artykule. Jak dodano, proces ten nie jest zero-jedynkowy, ale stanowi ciąg działań prowadzących do systematycznego wyniszczenia grupy. Cytowany przez gazetę prof. Üngör zaznaczył, że pojęcie ludobójstwa należy rozumieć jako „ściemniacz, a nie przełącznik światła”.
Na koniec autorzy analizy zwrócili uwagę na różnice między debatą naukową a publiczną. Według badaczy, obrona działań Izraela opiera się często na uproszczeniach, takich jak brak analogii do Holokaustu czy brak formalnego wyroku sądu. Naukowcy ci uznali jednak, że suma działań i ich skutków wskazuje jednoznacznie na ludobójczy charakter prowadzonej operacji wojskowej.
Działania Izraela potępiają również w ostatnim czasie przywódcy państw zachodnich. 26 maja kanclerz Niemiec Friedrich Merz skrytykował działania Izraela w Strefie Gazy podczas wystąpienia na konferencji „Europaforum” – Doprowadzenie do takich cierpień ludności cywilnej (…) nie może być dłużej usprawiedliwiane walką z terroryzmem” – powiedział.
Mimo to niemiecki kanclerz wyraził opinię, że Niemcy powinny wyrażać krytykę wobec Izraela w sposób szczególnie ostrożny: “bardziej powściągliwe niż jakikolwiek inny kraj na świecie”. Zaznaczył jednak, że kiedy dochodzi do naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego, zarówno państwo niemieckie, jak i jego kanclerz muszą reagować.
W ubiegłym tygodniu agencja AP alarmowała, że izraelskie siły zbrojne regularnie wykorzystują palestyńskich cywilów jako żywe tarcze. Żołnierze zmuszają ich do wchodzenia do budynków i tuneli, aby sprawdzali, czy znajdują się tam materiały wybuchowe lub bojownicy.
Czytaj także: Macron chce oddania Strefy Gazy pod władzę Autonomii Palestyńskiej
Rozwój konfliktu izraelsko-palestyńskiego
Nowy etap konfliktu izraelsko-palestyńskiego rozpoczął się 7 października wraz z atakiem palestyńskiej organizacji polityczno-wojskowej Hamas na południowy Izrael. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Izrael zareagował na to zmasowanym atakiem, w tym masowym bombardowaniem i ostrzałem zabudowy Strefy Gazy. Wprowadził także całkowitą blokadę palestyńskiej eksklawy, obejmującą także odcięcie od żywności, leków, energii elektrycznej i wody, dzieląc ją na dwie części. Dochodziło do ataków w Izraelczyków na konwoje humanitarne. W jednym z takich ataków zginął polski wolontariusz Damian Soból.
19 stycznia skonfliktowane strony zdołały uzgodnić rozejm. Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. Mimo że Hamas realizował warunki rozejmu, 2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Następnie Izraelczycy zerwali rozejm, rozpoczynając w nocy z 17 na 18 marca ponowne ataki na palestyńską eksklawę.
Kresy.pl/nrc.nl































