W terytoriach palestyńskich nie ustają manifestacje przeciwko przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy. Często są one rozbijane przez izraelskie służby bezpieczeństwa.

6 grudnia USA zadecydowały o przeniesieniu swojej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy mimo tego, że zgodnie z prawem międzynarodowym miasto to nie jest stolicą Izraela. Decyzja Donalda Trumpa doprowadziła do wybuchu burzliwych protestów Palestyńczyków na terytoriach okupowanych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3966.49 PLN    (18.02%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jedna z tego rodzaju demonstracji odbyła się w środę w Ramallah na północ od Jerozolimy, będącym ośrodkiem władz Autonomii Palestyńskiej. Według różnych danych uczestniczyło w nich od 150 do 400 osób, głównie młodych mężczyzn. Protest odbywał się w pobliżu izraelskiego posterunku wojskowego, jakimi poszatkowane jest terytorium Zachodniego Brzegu Jordanu, teoretycznie podlegające władzy palestyńskich władz narodowych. Posterunek ten ustawiono by ochraniał osiedle żydowskich kolonistów Beit El.

Reporterzy agencji Associated Press nagrali interwencję izraelskich żołnierzy. Film wyraźnie ukazuje taktykę Izraelczyków polegającą na infiltrowaniu demonstracji. Zamaskowani mężczyźni noszący tradycyjną arabską chustę czy też chustę w barwach narodowych Palestyny okazali się izraelskimi agentami, którzy wyciągnąwszy broń zatrzymali kilku uczestników manifestacji.

 

rt.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz